Powrót na str. główną



WYBRANE MOJE OPINIE I PROPOZYCJE [III 2017 r.]

Post na forum z 2017-03-10. Temat: NASZE BŁĘDY

Kompromitacja lewicy, jej utrata zaufania społecznego powstała jako wynik tego, że ugrupowania (partie, zespoły redakcyjne, stowarzyszenia itp.) tej orientacji odrzuciły zasady demokratyzmu, utworzyły wewnątrz swoich struktur podział na elitę i nie mającą znaczenia resztę, nie szukają porozumienia ani z ogółem obywateli ani ze swoimi członkami, idee i zasady zachowują jedynie pozornie - jako fasadę - w działaniu zaś posługują się prymitywną socjotechniką. Ta opinia, niestety, obejmuje również naszą partię, co skazuje RAZEM na pozycję marginesową. Należy zdiagnozować, jakie popełniamy błędy utrwalające ten stan i, wyciągając wnioski, w osobnym wątku określić co mamy uczynić, by spowodować widoczność spraw wyróżniających nas od skompromitowanych gremiów lewicowych. Moim zdaniem główne nasze błędy to: 1) widoczny brak otwartości na dialog ze społeczeństwem, 2) brak określenia się w stosunku do innych grup lewicowych, 3) brak programu politycznego, czyli opisującego nasz pogląd na sprawowanie władzy w państwie. Specjalnie należy zwrócić uwagę na punkt (1). Prowadzący do porozumienia dialog nie może pomijać spraw trudnych dla każdej z obu stron, wymaga poważnego traktowanie zarzutów i rzeczowego ich rozpatrywanie. Nie może też zawierać wykluczeń: jeżeli powiemy, że bezwarunkowo nie chcemy mieć nic wspólnego z np. PiS-em, SLD, Nowacką czy kimkolwiek innym, postronny obserwator, nawet jeżeli jest wrogo nastawiony do tych wymienionych, odbierze to jako wykluczającą szczere porozumienie się z kimkolwiek skłonność do fundamentalizmu.

Post na forum z 2017-03-24. Temat: CZEGO OCZEKUJĘ OD KONGRESU

Uważam że Kongres zapowiedziany na 2017-05-27/28 w Krakowie powinien uchwalić:

1) nowelizację programu partii (jest aktualnie omawiana na forum),
2) wykładnię podstaw ideowych partii, (tekst na równi z programem ma objaśnić cele, które sobie stawiamy),
3) stanowisko partii w sprawie tzw. jedności lewicy,
4) stanowisko partii w sprawie zasad organizowania władz państwowych,
5) stanowisko przedstawiające wyobrażenie partii o prawidłowym realizowaniu konstytucyjnie ustalonych kompetencji władz państwowych.

Dokładniej treść każdej z proponowanych uchwał przedstawię jako odrębny temat na forum. Całość będzie dostępna w internecie pod adresem http://stachglabinski.pomorskie.pl4

Wyjaśnienie.

Sens istnienia partii politycznej polega na tym, że w wielomilionowej społeczności demokratyczne zarządzanie państwem wymaga jednoczenia się obywateli celem uzyskania realnego wpływu. Jednoczymy się po to, by w Sejmie przeforsować wspólny jeden wybrany postulat (w naszym wypadku "lewicowość"). Jest to zasadniczy cel istnienia partii, wszystkie zaś podejmowane zadania, jak np. udział we władzach lokalnych, akcje propagandowe itd. są to działania jedynie pomocnicze, umacniające jedność i uwiarygodniające partię wobec społeczeństwa. Cel istnienia partii wyrażony w statucie pozostaje stały, natomiast, w imię zachowania jedności, uzgadniamy, że wszystkie inne kwestie ma ustalać uprawniony organ. Organem tym w partii demokratycznej jest ogół członków, w innego rodzaju organizacjach może nim być albo przywódca, albo nieformalnie ukonstytuowany tzw, aparat partyjny, lub naśladujące system demokracji przedstawicielskiej, w praktyce zaś charakterem zbliżone do wspomnianego aparatu, grono wybieranych wielostopniowo przedstawicieli. Podstawową różnicą między zarządzaniem przez przedstawicieli i przez członków jest pełny w tym drugim przypadku dostęp członków do informacji, do udziału w omawianiu procedowanych uchwał i do dyskusji o stanie partii. Jest oczywiste, że fikcją jest lewicowość partii działające w innym niż demokratyzm systemie.

Uzyskanie wpływu partii na zarządzanie państwem zależy od zaufania udzielonego przez możliwie dużą liczbę obywateli. Historia dowodzi, że stosowanie demagogii i socjotechniki daje pod tym względem szanse jedynie partiom prawicowym bazującym na emocjach pobudzanych hasłami pseudoreligijnymi, pseudopatriotycznymi, grupowego egoizmu itp. Lewicowość uznanie zdobywa jedynie przeczącą tym iluzjom racjonalnością, czego dowodzi m. in. stan obecny tzw. lewicy w Polsce. Musimy więc wykazać, że nasza partia podejmuje zobowiązania rzeczowo i odpowiedzialnie, nie w momencie zabiegania o sukces wyborczy, lecz długofalowo, a do współobywateli zwraca się szanując ich podmiotowość i intelekt.

Tak przyjęte założenia wymagają przedstawienia nie tylko programu rzeczowych postulatów, lecz również wykazania, że wynikają one nie ze wskazań koniunkturalnych, lecz oparte są na stałych założeniach ideowych. Zarazem, zgodnie ze wspomnianym - w imię zachowania zasad - odżegnaniem się od koniunkturalizmu, wyborcy muszą wiedzieć jak zobowiązujemy się postępować w różnych układach powyborczych, a na koniec, jaka jest nasza wizja współdziałania władz państwowych co do szczegółów nieobjętych konstytucją.

Post na forum z 2017-03-24. Temat: PROPOZYCJA STANOWISKA PARTII W S. TZW. JEDNOŚCI LEWICY

Nawiązuję do mojego tematu pt. "Czego oczekuję od kongresu"

Proponowany tekst stanowiska:
Partia RAZEM uważa jedność, lub przynajmniej współdziałanie, lewicy za warunek konieczny dla pomyślności Polski. Uzyskanie tej jedności nie może się jednak odbyć z pogwałceniem podstawowych warunków, którymi dla lewicowości są: demokratyzm i podporządkowanie jednostki społeczeństwu. Tak więc jakiekolwiek rozmowy dotyczące czy to programu, czy innych szczegółów możemy rozpocząć jedynie, gdy ustalone zostaną, obowiązujące wszystkie przystępujące do porozumienia organizacje, zasady gwarantujące pełny udział w rokowaniach członków i zasady komunikowania się ze społeczeństwem, a w ustalaniach kandydatur wyklucza się typowe dla partyjniactwa targi o ilość i pozycje na listach wyborczych.

Wyjaśnienie.
Demokratyzm wewnątrzpartyjny na całej lewicy poza RAZEM praktycznie nie istnieje, co sprawia, że podjęcie przez nas rozmów z którymkolwiek ugrupowaniem aspirującym do miana lewicy wymaga od niego istotnej zmiany stosunków wewnętrznych. Podobnie z odnoszeniem się partii do społeczeństwa, jednak w tej sprawie wyjątku nie ma. RAZEM również dopiero musi wypracować sposoby i zachowania dające szansę prawdziwie lewicowej jedności z masami, o czym należy podjąć dyskusję w odpowiednich tematach na naszym forum. Zarazem przypominam, że decydującą rolę demokratyzmu wewnątrzpartyjnego można wykazać np. analizując wydarzenia prowadzące do osłabienia lewicy w Polsce, tak choćby, jak to przedstawiłem w artykule "Poszukiwanie przyczyn złej kondycji polskiej lewicy" (http://stachglabinski.pomorskie.pl/lewica1.html#6.

Post na forum z 2017-03-26. Temat: ROZMOWA PARTII ZE SPOŁECZEŃSTWEM

W wątku https://dyskusje.partiarazem.pl/t/nasze-bledy/18353/26 Zuzanna Jakowicka postawiła pytanie: "jak postrzegasz sprawę poinformowania ludzi, że Razem jest otwarte np. na swobodne dyskusje w internecie?". Odpowiedź - jak sądzę - ma sens jedynie w szerszym kontekście, ogólnego, nieograniczonego do internetu kontaktowania się partii z ludźmi.

Partia może być lewicową jedynie, gdy jest wtopiona w społeczeństwo, stanowi jego część. Podstawą tej jedności jest wzajemne porozumiewanie się, pełne, jak to w życiu bywa kłótni, nieporozumień, pretensji, ale polegające na zaufaniu, pozbawione niedomówień, utajniania wybranych kwestii. Tylko takie bowiem tworzą rzeczywistą więź. Porozumiewanie się takie da się osiągnąć jedynie, jeżeli odbywa się wieloma kanałami, m. in. także przez internet.

Najważniejszy kanał porozumiewania się tworzą osobiste kontakty poszczególnych członków w rodzinie, pracy, na spotkaniach towarzyskich, itp. w tym także (jako marginalny dodatek) na forach internetowych. Na takich kontaktach opierała się siła PPS i KPP nie tylko w warunkach konspiracji, ale i w II Rzeczypospolitej. Główną przy tym rolę odgrywała nie agitacja (często odbierana jako odstręczająca nachalnośćo), lecz zwykłe gesty i słowa. Wynika z tego, że w Polsce, naprawdę lewicową może być tylko partia licząca nie mniej niż 100 000 członków, więc RAZEM tymczasem można jedynie określić jako aspirującą do lewicowości.

Drugi co do wielkości wpływu kanał porozumienia stanowi agitacja (wiecowa, bilboardowa, w manifestacjach itp.). Główną wadą tego kanału jest jego jednokierunkowość na ogół skażona prymitywem myśli skróconej do haseł, dostosowującej argumentację nie do konkretnej osoby, lecz do tłumu jedermanów, istnienie których jest fikcją. Bardzo ograniczona tu jest możliwość powstania, dającej rzeczywistą więź międzyosobową, wymiany opinii.

Tej wady pozbawione jest oddziaływanie przez media, tu jednak występująca mnogość możliwych konkretnych sposobów realizacji wyklucza omówienie w jednym temacie. Z tym założeniem sprawę oczywiście mam zamiar kontynuować.

Powrót na str. główną



WSKAZANIA DLA PARTII [XI 2015 r.]

Partia RAZEM powstała z niezgody na to, jak Polacy marnują możliwości stwarzane przez ustrój demokratyczny, a w szczególności z krytycznego spojrzenia na stosunki panujące na przeżywającej kryzys lewicy. Siłą rzeczy inicjatywa oparta na negacji spowodowała, że obecnie zachodzi konieczność określenia programu pozytywnego zastępującego program utworzony na potrzeby akcji wyborczej w pośpiechu, bez należytego przemyślenia pytania o to, czy wysunięte postulaty stanowią dostateczną gwarancję uleczenia lewicy. Teraz, po gorączce agitacji wyborczej jest czas, by brak ten uzupełnić. A sądzę, że przemyślenia mogą być przydatnymi także innym partiom lewicowym, a może nawet i prawicy.

Istnienie partii jest sednem demokracji czyli udzielenia każdemu obywatelowi jednakowej szansy wpływania na zarządzanie państwem. Jest bowiem oczywiste, że pojedynczy głos nie będzie dosłyszany w wielomilionowym kraju. Stąd powstaje konieczność jednoczenia się tych, którzy zgadzają się co do tego, jakie wybrane sprawy uważają za najważniejsze i jak należy je rozwiązać.

W normalnym trybie postępowania tych kilka uzgodnionych zasad (założeń strategicznych) ujmuje statut zawierający poza tym opis procedur obowiązujących przy ustalaniu rozwiązań problemów o wtórnej wadze. W partii demokratycznej obowiązuje zasada, że wskazania taktyczne ustalane są wg zdania większości członków ustalanej w głosowaniu poprzedzonym ogólną dyskusją regulowaną i ograniczaną jedynie postanowieniami statutu. I tu właśnie powstają wątpliwości, nad którymi każda partia analizująca swoje postępowanie i szukająca wskazań na przyszłość musi się zastanowić.

Jeżeli bowiem popatrzymy na partie lewicowe, to o ile ich statuty poza ogólnikowością celów strategicznych i zasad nie budzą zastrzeżeń, to realizacja postanowień w nich zawartych przedstawia się fatalnie. Darmo, z jednej strony, na stronach internetowych i w publikacjach partyjnych szukać śladu dyskusji niekontrolowanej przez aparat zarządzający, z drugiej zaś powszechne są – przynajmniej u wybijających się na lewicy osobowości – oznaki braku poszanowania woli większości. Znane mi postępki Ikonowicza, Borowskiego, Millera, prof. Szyszkowskiej i wielu innych dowodzą, że pojmowanie demokracji przez nich samych jak i przez ich otoczenie bardzo szwankuje. Brak zainteresowania poglądami innych, niechęć, a raczej niezdolność do podejmowania równoprawnej dyskusji, chorobliwe przekonanie o własnej racji i brak poszanowania woli większości są powszechne, a co gorsza, nie są piętnowane. To szkodliwe tolerowanie łamania zasad demokratyzmu, wynikające z fałszywego wyobrażenia o potrzebie bezwzględnej jedności, powoduje rezygnację z samodzielnej myśli, całkowite poddanie się autorytetowi jakiegoś wodza. A lewica ma być wrośnięta w społeczeństwo, które przecież w większości składa się z jednostek samodzielnych, świadomych swojej wartości, odrzucających kandydatów do pełnienia odpowiedzialnych funkcji, jeżeli swoim postępowaniem zaprzeczają oni prawu obywateli do własnego sądu .To właśnie niedostosowanie do wymagań ogółu jest główną przyczyną słabości lewicy.

Otóż partia Razem, jako jedyna na lewicy postawiła sobie za cel odbudowanie zanikłego w tej formacji ideowej demokratyzmu. Tak więc w pospiesznie – jak to wspomniałem – przyjętych założeniach zastrzeżono odrzucenie funkcji lidera i umożliwiono członkom nieograniczoną swobodę wypowiadania się i wpływania na decyzje. Teraz nadszedł czas, by z namysłem ustalić dokładniej zasady zapewniające demokratyzm zarówno w partii, jak i w jej kontaktach z całym społeczeństwem.

Nie będzie to proste, gdyż w polityce wciąż znajdują uznanie przesądy, Jednym z nich jest przekonanie, iż partia musi mieć władającego nią lidera, co np. w SLD, w warunkach fałszywie rozumianej przez członków lojalności, doprowadziło do powstania wewnątrzpartyjnej dyktatury kompromitującej tą, dotąd najliczniejszą organizację lewicową. Jak wiadomo Razem odrzuca stanowczo tą możliwość, teraz powstaje konieczność takiego unormowania, by nie spowodować przegięcia w przeciwną stronę, by umożliwić wybijającym się jednostkom efektywne działanie podporządkowane jednak woli większości.

Innym z wielu problemów jest bardzo rozpowszechnione, mylne pojmowanie więzi ze społeczeństwem, co jednak wymaga obszernych wyjaśnień w osobnym felietonie. (Druga część artykułu będzie opublikowana w mieokreślonej przyszłości)

Powrót na str. główną



DECYZJA [VII 2015 r.]
Ten tekst został opublikowany w zeszycie z lipca i sierpnia wydawanego w Słupsku miesięcznika "Moje Miasto".

Zrezygnowałem z członkostwa w SLD i poprosiłem o przyjęcie mnie do „Razem”. Nie była to decyzja łatwa. W SLD działałem prawie 17 lat, poznałem tam wiele osób, których przekonania i wynikające z nich czyny powodują, że mam dla nich szacunek i niejednokrotnie wysokie uznanie, a jej Statut, czyli podstawowy, z założenia definiujący tą partię dokument, wyrażał moją lewicowość nie gorzej niż to dotyczyło innych partii i grup zaliczanych do polskiej lewicy. Nastąpiło, co prawda, pogorszenie pod tym względem, gdy dwa lata temu dokonano zmiany wyraźnie wzmacniającej wodzowski charakter funkcji przewodniczącego partii, lecz to nie przekreśliło, lecz jedynie pogorszyło demokratyzm organizacji. Rzeczywista słabość SLD, od samego początku jej istnienia, wynika z tego, że postanowienia Statutu dotyczące praw członków były i nadal są łamane. Zarząd partii działa niejawnie i skutecznie uniemożliwia dyskusje, co razem, przy biernej postawie członków sprawia, że formalnie odbywające się, w teorii mające wyrażać wolę większości głosowania, są fikcją.

Otóż zarówno projekt Statutu, jak i sposób postępowania widoczne w budowanej od podstaw partii RAZEM dają realną, jedyną na przestrzeni czasu od co najmniej 1998 roku szansę utworzenia ugrupowania lewicowego, zachowującego wewnętrzny demokratyzm, bez którego – w moim przekonaniu – lewicowość traci sens. Tak więc, o ile uprzednio wystąpienie z SLD, pozbawiając koleżeństwa z osobami szczerze zaangażowanymi politycznie po stronie ludzi pracy najemnej, odebrało by mi możliwości uczestniczenia w ruchu odpowiadającym moim przekonaniom, obecnie widzę szansę wejścia do wspólnoty spełniającej obydwa te warunki.

Nie ma oczywiście pewności, jak praktycznie ukształtuje się partia RAZEM, widzę jednak, że mam realną szansę oddziaływać na to, jaką ona będzie. W chwili bowiem obecnej na podejmowane w naszym gronie decyzje głównie wpływa siła argumentacji i zdolność przekonywania, nie zaś to, czy przedstawiająca swój sąd osoba jest szeregowym członkiem, czy uczestniczy w zarządzaniu partią.

Nie przywiązuję natomiast wagi do tego, czy wejdziemy do Sejmu. Jeżeli bowiem partia nie zdobędzie zaufania społeczeństwa, to jej lewicowość i przydatność pozostaną wątpliwe niezależnie od tego, czy i ilu posłami będzie się szczyciła, a jeśli ludzie uznają nas za szczerych i wiarogodnych, to bez specjalnych zabiegów, na naszych kandydatów zagłosują.

Powrót na str. główną