Powrót na str. główną



Oskarżenie G. Napieralskiego

Skargę do sądu partyjnego[1] wysłałem przez e-mail, którego drukowaną kopię dostarczyłem do sekretariatu. Odpowiedź[2] otrzymałem listem poleconym po 9-ciu miesiącach nie w trybie należytej procedury, lecz po kilkudziesięciokrotnym monitowaniu i osobistej interwencji u członka sądu Marzeny Dobrowolskiej. Moje odwołanie[3] od wykrętnej decyzji pozostało bez odpowiedzi.

[1]
Od: "Stach" stachgla@wp.pl
Do: "Krajowy Sąd Partyjny" ksp@sld.org.pl
DW: "SLD RM W GDAŃSKU" rmsldgdansk@neostrada.pl; "Krzysztof Andruszkiewicz" krzysztof-andruszkiewicz@wp.pl; "Leszczyna Stanisław" slesz741@wp.pl; "Paweł Dolkowski" pawel_dolkowski@op.pl; "Grzegorz Napieralski" Grzegorz.Napieralski@sejm.pl
Temat: Skarga
Data: 19 kwietnia 2010 15:38

Gdańsk 2010-04-19

Do
Krajowego Sądu Partyjnego
Sojuszu Lewicy Demokratycznej
Oskarżenie Grzegorza Napieralskiego

Domagam się ukarania Grzegorza Napieralskiego aktualnie przewodniczącego SLD, uprzednio sekretarza generalnego SLD, który w czasie piastowania ww. funkcji partyjnych jest odpowiedzialny za:
A) niedopełnienie obowiązków wynikających dla piastującego kierownicze stanowisko w partii z art. 8 p. 2. i) Statutu SLD, czego wyrazem są m. in. zarzuty podane niżej;
B) niedopilnowanie lub nawet utrudnianie wykonywania większości pozostałych p-któw tegoż artykułu, co spowodowało, że uprawnienia członków wynikające z punktów 2. a), 2. c) i 2. d) zostały sprowadzone do fikcji, a p-kt 2. b), głównie w wyniku w. w. uchybień stał się "martwą literą".

Grzegorz Napieralski, prawdopodobnie bez reszty zaabsorbowany rozgrywkami personalnymi toczącymi się we władzach partii, pełnieniem funkcji posła do Sejmu i zabiegami o zapewnienie sobie i przyjaciołom przywilejów wynikających z udziału w polityce na szczeblu ogólnopaństwowym, zaniedbał czynność kierowania partii, a nawet, przypuszczalnie dopatrując się w tym przeszkody dla swobodnego działania opisanego wyżej, sabotuje realizację statutowych uprawnień członków.

Pełny opis wymienionych zaniedbań wymaga bardzo obszernego tekstu, wobec czego muszę poprzestać na omówieniu skróconym. Tak więc, gdy mówimy o p-kcie 2. a), ogólnopartyjnej dyskusji w ogóle nie ma, a witryna internetowa będąca jedynym miejscem, w którym w prosty sposób można by ją prowadzić, jest wykorzystywana jedynie jako tablica ogłoszeń. Jest to wyraźnie niedopełnienie ze strony przewodniczącego wynikającego z p-ktu 2. i) obowiązku udzielenia pomocy członkom w realizacji ich podstawowego prawa. Wiąże się to zarazem z innym skandalicznym uchybieniem: w partii stosowana jest zasada nieodpowiadania na pytania, propozycje, czy krytykę skierowanych listownie lub e-mail do przewodniczącego lub innych władz centralnych partii, co wiem nie tylko z relacji innych osób, lecz również z własnego doświadczenia, gdy wielokrotnie usiłowałem uzyskać informacje o sprawach, które wskażę dalej. Członek partii nie należący do szczupłego grona skupionego przy zarządzie, jedynie raz na kilka lat ma możność uczestniczenia w wymianie zdań z osobą kompetentną w sprawach dotyczących całej partii (Napieralski, niekiedy Kalisz), przy tym, biorąc pod uwagę, że czas takiego spotkania nie przekracza 2 godzin, z czego znaczną część zajmuje przemówienie z reguły ograniczone do spraw omawianych w mediach, jest to zabieg czysto formalny, nie będący ani spełnieniem warunku udziału w ogólnopartyjnej dyskusji, ani uzyskiwaniem informacji o istotnych wewnętrznych problemach partii. W rezultacie jesteśmy pozbawieni wiedzy o stanie partii, działaniu platform programowych, o funkcjonowaniu Zarządu Krajowego, Rady Krajowej i witryny internetowej bezpodstawnie posługującej się szyldem "Sojusz Lewicy Demokratycznej" (funkcjonowanie tej witryny nie jest kontrolowane nie tylko przez ogół członków SLD, lecz nawet zawartość jej nie jest omawiana przez Radę Krajową - o treści tego medium samowolnie decyduje grupka kilku osób), nie mamy możliwości wypowiedzenia jakichkolwiek uwag, podjęcia współpracy itp., co razem wskazuje na rażące niedopełnienie obowiązków przez przewodniczącego partii, tym bardziej, że również udział w "w tworzeniu programu oraz założeń polityki partii" (Art. 8. p. 2. b Statutu) członków pozbawionych podstawowych informacji i uprawnień jest oczywistą fikcją.

Zastrzegam przy tym, że niedopuszczalne jest, by przez wspomnianą "wiedzę o funkcjonowaniu" rozumieć komunikaty o zaistnieniu wydarzeń uzupełnione mało istotnymi szczegółami (wyliczenie osób uczestniczących i ogólnikowe wskazanie poruszanych tematów, co ew. można uznać jako wystarczające w odniesieniu do informacji nt. zarządu). Tak więc przykładowo co do posiedzeń Rady Krajowej, przede wszystkim chodzi o to, kto i wg jakich zasad ustala program, w jaki sposób zasady te umożliwiają realny w tym udział wszystkich członków RK, jakie reguły obowiązują w trakcie posiedzenia. Podobnie witryna internetowa, a o platformach programowych nie wspominam, gdyż wątpię, czy one istnieją, co nb. też w myśl Uchwały Rady Krajowej SLD z dn. 16.12.2000 r. o trybie i zasadach funkcjonowania Platform Programowych obciążałoby przewodniczącego.

Na zakończenie przypomnę dwa fakty świadczące już nie o zaniedbaniu obowiązków, lecz o świadomym sabotowaniu Statutu. Chodzi o zatajenie krytycznych opinii dotyczących poddanej referendum tzw. konstytucji SLD, oraz o podobne potraktowanie zgłoszonej na ostatnim kongresie przez dolnośląską organizację partyjną propozycję poprawki w Statucie partii. Uwaga: o tym, że wspomniana poprawka jest istotną (w sensie tego słowa użytym w treści wspomnianego p-ktu 2. c) świadczy m. in., fakt, że rozpatrzenie tej propozycji zostało przesunięte na konwencję (nb. na konwencji grudniowej sprawę pominięto, co również obciąża przewodniczącego partii). Należy też dodać, że cała wiedza o sprawie jest dostępna wyłącznie kanałami nieoficjalnymi, co wskazuje na celowe zapobieganie ogólnopartyjnej dyskusji nad zmianą treści dokumentu stanowiącego podstawę organizacji.

Stanisław Głąbiński
Członek koła SLD Gdańsk-Wrzeszcz
[powrót]



[2]

SOJUSZ LEWICY DEMOKRATYCZNEJ
Krajowy Sąd Partyjny
00-419 Warszawa ul. Rozbrat 44A

KSP 19/2011

Szanowny Pan Stanisław Głąbiński
Ul. Strakowskiego 5/7 Gdańsk

W odpowiedzi na Pańskie pismo dotyczące ukarania przewodniczącego SLD Grzegorza Napieralskiego informuję, że każdy członek SLD ma prawo wystąpić z wnioskiem o ukaranie innego członka SLD. Wnioski w tej sprawie wnosi się nie do KSP, lecz do Wojewódzkiego Sądu Partyjnego (zwanego WSP) właściwego dla koła, do którego należy obwiniony członek partii.

Wniosek do WSP musi zostać odpowiednio udokumentowany (udowodniony). W przypadku wysuwania zarzutów o postępowaniu sprzecznym ze Statutem przez osoby pełniące w SLD funkcje partyjne, rozróżnić należy niewykonywanie obowiązków statutowych od ich wykonywania w sposób, który skarżącemu wydaje się nieprawidłowy czy też niepełny. W tym drugim wypadku nie jest możliwe rozpatrywanie sprawy przez sąd partyjny, a osoba pełniąca funkcję partyjną podlega ocenie politycznej podczas zjazdu / konwencji (wotum zaufania) / kongresu partii (wybór do władz).

Wobec powyższego, pańskie pismo do Krajowego Sądu Partyjnego z dnia 19.04.2010 r. pozostaje bez rozpatrzenia.

Z poważaniem, /-/ Katarzyna B. Olszewska
Krajowy Komitet Wykonawczy SLD
Warszawa, dn. 24.01.2011 r.
[powrót]



[3]
Od: "Stach"
Do: "Marzena Dobrowolska" md13@op.pl; "Krajowy Sąd Partyjny SLD" ksp@sld.org.pl
DW: "Rada Krajowa SLD" rk@sld.org.pl; "Centrum Prasowe SLD" rzecznik@sld.org.pl
Temat: Re: odpowiedź KSP
Data: 8 lutego 2011 19:31

Kilka dni temu otrzymałem list (zał. 1), który - jak wynika z treści - ma być odpowiedzią na mój, złożony w kwietniu ub. r. wniosek (zał. 2) do Krajowego Sądu Partyjnego SLD. Trudno dojść, kto zredagował ten list, gdyż aczkolwiek nagłówek wskazuje na KSP, to podpisała się pod nim pani nie będąca członkiem tego urzędu. Nie mniej z treści wynika zarówno, że KSP nie zajmie się wniesioną przeze mnie sprawą, jak i to, że Autorka listu nie jest w stanie wskazać formalnych podstaw tej odmowy. Wszystkie bowiem stwierdzenia uzasadniane są ogólnikowo ("wnioski ... wnosi się ... do ...", "rozróżnić należy", "osoba pełniąca funkcję partyjną podlega", "wniosek musi zostać odpowiednio [na czym ta odpowiedniość ma polegać?] udokumentowany") bez wskazania przepisów stanowiących podstawę. Na korzyść redakcji przemawia fakt, że nie posunięto się do jawnego zaprzeczenia przedstawionym przeze mnie faktom i wadze oskarżenia o łamanie Statutu SLD przez osobę pełniącą odpowiedzialną funkcję. Nie mniej sposób potraktowania sprawy kompromituje te osoby, które podejmując się moralnie obligującego udziału w sądzie partyjnym, postawione wobec sprawy o zasadniczym znaczeniu, zamiast wykazania troski o organizację, uciekają się do naiwnych wymówek godnych urzędniczyny spławiającego petentów przeszkadzających mu w miłej bezczynności przy biurku.

Stach Głąbiński [powrót]

Powrót na str. główną



Dyskusja z prof. J. Wiatrem o praworządności władz SLD

Na spotkaniu Klubu Współczesnej Myśli Politycznej w Gdańsku 2011-06-20, prof. Jerzy Wiatr zaproszony do wygłoszenia prelekcji omówił okoliczności powstania i treść książki pt. "Projekt dla Polski - Perspektywa lewicowa". W trakcie wykładu prelegent krytykując jakość polskiej demokracji wyraził przekonanie, że naprawa sytuacji pod tym względem może zostać dokonana przez SLD i jest programowym zadaniem tej partii. W dyskusji wyraziłem przekonanie, że SLD tego zadania nie może wykonać, gdyż w niej samej podstawowe zasady demokracji wyrażone w Statucie (p. 8) są przez Zarząd partii ustawicznie łamane, np. nie nigdy mogą oni uzyskać odpowiedzi na pytania o sprawy organizacji, nie mają możności przedstawić swoje uwagi czy propozycje, ani nie mają szansy udziału w ogólnopartyjnej dyskusji. Prof. Wiatr zaprzeczył temu, by władze partii postępowały niezgodnie ze Statutem, jedynie przyznał ogólnikowo, iż "problemem SLD jest brak działaczy rozumiejących, że nie zawsze muszą mieć rację" [jedno przeczy drugiemu], zarazem jednak wyraził gotowość przeanalizowania argumentacji dowodzącej słuszności mojego oskarżenia, jeżeli otrzyma je ode mnie przesyłką pocztową.

Zgodnie z tą propozycją przygotowałem i wysłałem w ciągu kilku dni listem poleconym wydruk moich opinii (w tym Dyskusja nad "Konstytucją" i Problem informacji o SLD) oraz całości korespondencji z Krajowym Sądem partyjnym SLD w s. "Oskarżenie Grzegorza Napieralskiego" uzupełniając przesyłkę odręcznie napisanymi wyjaśnieniami:

Aczkolwiek trudno mi uwierzyć w szczerość Pana zapewnień o nieświadomości faktów niedopełniania przez Zarząd Krajowy SLD statutowych obowiązków, traktuję te zapewnienia poważnie i zgodnie z naszą umową na spotkaniu Klubu WMP w Gdańsku 2011-06-20 przesyłam (ponumerowane kolejno w nawiasach kwadratowych) pięć z moich tekstów, w których fakty te wymieniłem i opisałem. Wszystkie te teksty przedstawiałem władzom partyjnym i poszczególnym działaczom, na żaden nie otrzymałem odpowiedzi, oraz nigdy poruszone w nich sprawy nie zostały uwzględnione w partyjnych materiałach informacyjnych, nie były dementowane, czy objaśniane jako niewłaściwie rozumiane przeze mnie i innych członków. Ostatnia, piąta pozycja w tym zbiorze, jest to kopia całości korespondencji z Krajowym Sądem Partyjnym, która oprócz skróconego opisu pogwałceń Statutu dokumentuje skandaliczne stosunki we władzach partyjnych obejmujące również KSR.



Jako odpowiedź otrzymałem następujący list z 11 lipca 2011 r.:

Dziękuję za nadesłaną korespondencję i postaram się możliwie szczegółowo odpowiedzieć na postawione przez Pana problemy.

Wcześniej jednak muszę wyjaśnić, co należy do kompetencji Komisji Etyki SLD, której od 2009 roku przewodniczę. Między Komisją Etyki i Sądem Partyjnym istnieje zasadnicza różnica. Sąd Partyjny jest kompetentny w sprawach związanych z naruszeniem statutu SLD (i tu Komisja Etyki nie ma uprawnić). Natomiast Komisja Etyki rozpatruje - z własnej inicjatywy lub na wniosek członków SLD - zarzuty związane z łamaniem zasad etycznych (wymienionych w Karcie Zasad Etycznych SLD), a więc np. sprawy korupcyjne, pomówienia, nepotyzm itp. sprawy poruszone przez Pana w załączonej korespondencji w całości nie należą do wachlarza spraw leżących w kompetencji Komisji Etyki.

Podstawowa część Pańskich zarzutów dotyczy wadliwego funkcjonowania władz SLD, zwłaszcza w latach 2006-2008. Sporą część tych zarzutów uważam za uzasadnione. Wielokrotnie o tych sprawach mówiłem i pisałem (m. in. w ekspertyzie dla Konwencji SLD publikowanej w "Myśli Socjaldemokratycznej"). Byłem inicjatorem powstania Platformy Socjalistycznej SLD, która publicznie - i skutecznie - wyrażała sprzeciw wobec tych praktyk. Inną jednak kwestią jest, czy stanowiły one złamanie statutu SLD. W tej sprawie mam wątpliwości. Stosuje Pan rozszerzającą wersję interpretacji statutu, przy której każdy członek SLD niezadowolony ze sposobu prowadzenia informacji wewnątrzpartyjnej miałby tytuł do skargi statutowej. Nie wydaje mi się to zasadne. Złe praktyki poprzednich kierownictw zostały ocenione w trybie politycznym, czego konsekwencją były zmiany w składzie Zarządu Krajowego i na stanowisku przewodniczącego SLD. Błędy polityczne należy oceniać w tym trybie i nie podciągać ich na siłę pod kategorię naruszeń statutu.

W sprawie zarzutów wobec Grzegorza Napieralskiego mam dwie uwagi: proceduralną i merytoryczną.

W sprawie proceduralnej Krajowy Sąd Partyjny udzielił Panu właściwej odpowiedzi. Sądy partyjne działają w dwóch instancjach, przy czym Sąd Krajowy jest instancją odwoławczą w stosunku do decyzji sądów wojewódzkich. Powinien więc Pan skierować sprawę do sądu wojewódzkiego sądu partyjnego w Gdańsku, od decyzji którego przysługiwałoby Panu odwołanie do Krajowego Sądu Partyjnego. Skoro nie skierował Pan sprawy do właściwego sądu partyjnego [twierdzenie nieprawdziwe: wg Art. 14 Regulaminu Sądów Partyjnych SLD "Na wniosek wojewódzkiego sądu partyjnego SLD lub Przewodniczącego KSP, po uzyskaniu akceptacji 3/5 członków Krajowego Sądu Partyjnego, KSP SLD może rozpatrywać każdą sprawę jako sąd I instancji."], nie ma Pan podstaw do zarzucania komukolwiek bezczynności w tej sprawie.

Merytorycznie uważam Pana stanowisko za głęboko błędne. Od czasu, gdy Grzegorz Napieralski został przewodniczącym SLD, partia poważnie się wzmocniła, a uzyskany przez niego wynik w wyborach prezydenckich był lepszy niż Cimoszewicza w 1990 i Borowskiego w 2005 roku. W sondażach opinii obecny przewodniczący z reguły wypada bardzo dobrze, jako jeden z najbardziej popularnych polityków polskich. Jeśli lewica ma obecnie szansę na dobry wynik w wyborach, to w dużej mierze dzięki niemu. W tej sytuacji atakowanie go - i to pod zarzutami, których nie uważam za poważne - uważam za duży błąd polityczny.

Zwracam też uwagę na fakt, że jako członek SLD i Klubu Współczesnej Myśli Politycznej ma pan stały i bezpośredni dostęp do wiceprzewodniczącego SLD profesora Longina Pastusiaka. Czy próbował Pan z Nim te sprawy przedyskutować?

Raz jeszcze dziękuję za napisanie do mnie, nawet jeśli - jak podejrzewam - nie jest Pan zadowolony z mojej odpowiedzi. W Polityce już tak jest, że nie musimy we wszystkim się zgadzać.

Łączę wyrazy szacunku i serdeczne pozdrowienia.



I mój list kończący wymianę korespondencji:

Panie Profesorze

Ad meritum naszej korespondencji (przypominam, że przedmiotem jej są fakty, które moim zdaniem świadczą o niezachowaniu przez Zarząd Krajowy SLD postanowień Statutu partii) wnoszę z Pana listu, że aczkolwiek część podanych przeze mnie argumentów uznaje Pan za słuszne ("Sporą część tych zarzutów uważam za uzasadnione"), w sumie tezie o łamaniu postanowień Statutu Pan zaprzecza. Niestety nie wiem, które moje stwierdzenia w tej sprawie uznaje Pan za błędne, z którymi pan się zgadza (z ew.? zastrzeżeniem braku poważnej kolizji z postanowieniami Statutu), jakie są racjonalne podstawy tego wyboru, oraz jakimi kryteriami kieruje się Pan rozróżniając istotne i błahe odstępstwa od przepisów konstytuujących partię. Natomiast jest rzeczą bezsporną, że jeśli ma Pan wątpliwości ("Inną jednak kwestią jest, czy stanowiły one złamanie statutu SLD. W tej sprawie mam wątpliwości."), to tym samym uznaje Pan za właściwe, by rozstrzygnięcie powierzyć sądowi.

Napisał Pan również: "Stosuje Pan rozszerzającą wersję interpretacji statutu, przy której każdy członek SLD niezadowolony ze sposobu prowadzenia informacji wewnątrzpartyjnej miałby tytuł do skargi statutowej." Panie profesorze, niech Pan przeczyta uważnie Statut SLD. Nie ma podziału na tych, którzy mają prawo do skargi i takich, którym to prawo nie przysługuje. Albo każdy ma obowiązek (obowiązek a nie tylko prawo!), gdy widzi łamanie Statutu zawiadomić o tym sąd, albo nie ma takiego prawa nikt! A co zrobić, jeśli ów członek myli się, jeśli nie ma pogwałcenia Statutu? Sprawa prosta: sąd w obecności przedstawiającego zarzuty i obrońcy rozstrzyga sprawę i ogłasza wyrok z uzasadnieniem.

Być może, zacytowane słowa wyrażają Pana obawę, że sąd zostanie zarzucony bezsensownymi doniesieniami. Nie teoretyzujmy: jakie rzeczowe podstawy ma Pan, by twierdzić, że ogarnie nas wszystkich amok powodujący takie bezsensowne postępowanie? Czy może jest już faktem, że do Sądu krajowego wpływają masowo skargi tego rodzaju? Uważam, że nawet jeśli tak sprawa wygląda (moim zdaniem założenie absurdalne), nie może to być powodem do uchylania się od rozpatrzenia wniosków, lecz stanowi potwierdzenie słuszności zarzutów, a jako objaw powszechnego braku zaufania do władz partyjnych powinno stać się przedmiotem obrad Rady Krajowej.

Tyle co do właściwego tematu. Być może, moje przedstawione Panu wyjaśnienia nie były sformułowane dość jasno i skutkiem tego Pan w swoich uwagach głównie zajął się kwestiami ubocznymi, które nasunęły się Panu na myśl prawdopodobnie po przeczytaniu urywków dodanych przeze mnie z zamiarem dokładniejszego objaśnienia sprawy zasadniczej. Te wątki należałoby więc przemilczeć, trzymać się w dyskusji jednego tematu, który potraktował Pan - jak to wyjaśniłem wyżej - bardzo powierzchownie, jednak wątpliwości dotyczące owych spraw ubocznych powstałe podczas lektury Pana listu są tak poważne, że czuję się zmuszonym do zabrania głosu także poza właściwym tematem.

Przede wszystkim chodzi o przekonanie, iż zasługi upoważniają do lekceważenia obowiązujących praw ("W sprawie zarzutów wobec Grzegorza Napieralskiego ... Jeśli lewica ma obecnie szansę na dobry wynik w wyborach, to w dużej mierze dzięki niemu. W tej sytuacji atakowanie go ... uważam za duży błąd polityczny."). Jeżeli postawione zostały zarzuty o postępowaniu niezgodnym ze statutem, jedynym dopuszczalnym argumentem usprawiedliwiającym zaniechanie postępowania wyjaśniającego jest nieprawdziwość podanych faktów, albo jawny ich brak związku z literą tego dokumentu. Zasługi należy uwzględnić, ale jedynie przy orzekaniu kary, lub postanawiając niejawność rozprawy. Statut obowiązuje wszystkich od najznamienitszego do ostatniego w szeregu. Bez jakichkolwiek ograniczeń i wyjątków. Doprawdy, jestem zażenowany koniecznością przypomnienia tak zasadniczej sprawy, ale sumienie nie pozwala mi pozostawić tego błędu bez sprostowania.

Drugą sprawą narzucającą konieczność wyrażenia sprzeciwu jest Pana przeświadczenie, że sąd, tak jak to wynika z całości korespondencji, bez powołania się na konkretne, obowiązujące przepisy (a więc po prostu na podstawie czyjegoś widzimisię) ma prawo odrzucić skargę.

Inne poruszone przez Pana kwestie, uważam za drugorzędne, ale skoro już tyle napisałem ...

Tak więc (ad "Sąd Krajowy jest instancją odwoławczą w stosunku do decyzji sądów wojewódzkich") art. 14 Regulaminu Sądów Partyjnych SLD dopuszcza tryb 1-szej instancji w SK:
Załącznik do Uchwały Krajowego Sądu Partyjnego SLD z dnia 18 marca 2011r. w sprawie Regulaminu sądów partyjnych Sojuszu Lewicy Demokratycznej REGULAMIN SĄDÓW PARTYJNYCH SOJUSZU LEWICY DEMOKRATYCZNEJ
Art. 14 Na wniosek wojewódzkiego sądu partyjnego SLD lub Przewodniczącego KSP, po uzyskaniu akceptacji 3/5 członków Krajowego Sądu Partyjnego, KSP SLD może rozpatrywać każdą sprawę jako sąd I instancji.

Co do zasług GN, to nie widzę możności wykazania, że niewielki, widoczny w sondażach wzrost poparcia SLD jest jego zasługą, wynika on bowiem głównie z błędów popełnionych przez inne partie. Osobisty wkład poszczególnych działaczy (a można wymienić wielu, ja także mam wrażenie, że na internetowych forach dyskusyjnych, w publicystyce i w kontaktach ze znajomymi osiągnąłem w tej sprawie liczbowo niewielkie, rzeczywiste pozytywne wyniki) w zachowanie minimalnego poparcia dla naszej partii trudno ocenić. Przed 2000 rokiem "żelazny elektorat" lewicy publicyści oceniali na ca 20 %. Odejście tego elektoratu i wystąpienia z partii odbywały się równolegle i - moim zdaniem - spowodowane były tymi samymi przyczynami: Miller nie odpowiadał na interpelacje, odmawiał dyskusji o trudnościach, tłumił krytykę i pod tym względem, pod nowym przywództwem nic się nie zmieniło. Wszystkie znane mi przypadki prób nawiązania ogólnopartyjnej dyskusji w sprawach kierowania organizacją są skutecznie blokowane. Sam pan pisze o jakiś swoich zastrzeżeniach zgłaszanych publicznie. I cóż z tego, że wydrukowano je w małopoczytnym periodyku? W żadnym wystąpieniu na forum partyjnym nie było śladu ani tej krytyki, ani zgłaszanych przez innych - zarówno wielkich i małych - uwag i propozycji. A może Pan zna jakiś przypadek, gdy GN (lub ktoś inny z kręgu władz partyjnych, łącznie z Panem) wspomniał lub pozwolił napisać o tym, że ktoś w jakiejś sprawie jest innego zdania niż Przewodniczący? Jeśli tak, koniecznie winien Pan o tym podzielić się wiedzą o tym niezwykłym zdarzeniu.

Ciekawi mnie szczególnie jedno: działał Pan w ramach Platformy Socjalistycznej ("Byłem inicjatorem powstania Platformy Socjalistycznej SLD, która publicznie - i skutecznie - wyrażała sprzeciw wobec tych praktyk"). Wspomniany sprzeciw określa pan jako skuteczny, nie podając na czym ta skuteczność polega, a przeczy Pan tej skuteczności stwierdzeniem, że "Sporą część tych zarzutów uważam za uzasadnione". Zarazem (pomijając to, że nie wymienił Pan choćby przykładowo żadnego z "uzasadnionych zarzutów"), jeśli nawet rzeczywiście doprowadził pan do jakiejś zmiany, to odbyło się to niejawnie, w kuluarach, bez powiadomienia partii czy choćby Rady Krajowej, której członka, naszego przedstawiciela zawsze przepytuję o istotne wydarzenia z każdej sesji. Na podstawie Pana listu przypuszczam, że mija się Pan z prawdą, że sprawa przedstawiała się inaczej. Do takiego sądu skłania mnie wynik niegdysiejszej rozmowy z przewodzącą w swoim czasie innej PP panią Małgorzatą Ostrowską. Gdy spytałem ją, czy jej Platforma wystąpiła z jakimś wnioskiem do władz partii, wyjaśniła, że wysyłała konkretne propozycje, a nie uzyskała ani odpowiedzi, ani nie doczekała się jakiegokolwiek innego odzewu. Na kolejne pytanie o to, jak mogła pozwolić na takie łamanie postanowienia RK? odrzekła "a co miałam zrobić?" I ten przykład ilustruje sytuację w SLD, którego przewodniczący bezczelnie łamie wszelkie prawa, a członkowie bezmyślnie te zdarzenia tolerują. Jest to oburzające szczególnie w odniesieniu do tych, którzy, chociaż ze względu na zajmowana pozycję mają możność efektywnego działania, nie tylko tej możliwości nie próbują wykorzystać, lecz napotykając próby ukrócenia zła, usiłują pozbawioną racjonalnych podstaw argumentacją owo zło usprawiedliwić. Przecież Uchwała Rady Krajowej SLD z dn. 16.12.2000 r. o trybie i zasadach funkcjonowania Platform Programowych narzuca Przewodniczącemu partii obowiązek poważnego traktowania zgłaszanych przez PP uwag, a nigdy nie słyszałem ani nie czytałem o tym, by obowiązek ten był spełniony.

I jeszcze użycie słów "atakowanie go" (Napieralskiego) jako określenie postawienia zarzutu łamania statutu. Trzeba naprawdę dużo złej woli, by w potępieniu postępku dopatrywać się wątku osobistego. Atakuję nie N., lecz wykazuję łamanie prawa, a fakt dopuszczenia się tego czynu przez konkretną osobę narzuca konieczność rozpatrywania przypadku nie w sferze abstrakcji, lecz jako odpowiedzialności tego, kto zawinił. Jedyną podstawą do zakwestionowania tej odpowiedzialności może być fakt, że nie tylko sam przewodniczący, lecz również cały Zarząd Krajowy jest w to zamieszany, a nawet wszyscy członkowie partii, którzy widząc, co się dzieje, nie wykorzystują przysługujących im statutowo możliwości ukrócenia samowoli władzy. Tą wątpliwość rozstrzyga jednak nierównomierne rozłożenie odpowiedzialności, która obarcza przewodniczącego w stopniu daleko większym niż pozostałych.

Zaś co do rozmowy z prof. Pastusiakiem. Ponieważ profesor w zebraniach partyjnych organizacji gdańskiej nigdy nie uczestniczy, moje z nim kontakty ograniczają się do spotkań klubowych, na których kilkakrotnie poruszałem problem niedemokratycznych praktyk władz SLD podkreślając jego osobistą za to odpowiedzialność jako członka ZK, nigdy jednak odpowiedzi na swoje wystąpienia nie otrzymałem (stąd m. in. moje zaskoczenie wyrażoną 20 VI w trakcie dyskusji Pana deklaracją o woli zapoznania się z moimi argumentami).

Powrót na str. główną



Korespondencja w s. "Deklaracji ideowej"[XI 2011 r.]

Od: StachG
Do: SLD RM W GDAŃSKU; SLD Redakcja witryny int.; Centrum Prasowe SLD; Jerzy Wenderlich; Tadeusz Iwinski.
DW: Naczas; Longin Pastusiak; Marek Formela.
Temat: Uwagi do deklaracji ideowo-prog
Data: 24 listopada 2011 15:53

Przesyłam swoje uwagi związane z przesłanym mi do zaopiniowania projektem deklaracji ideowo-programowej (treść tego dokumentu jest niżej).
Stach Głąbiński Koło SLD Gdańsk-Wrzeszcz



Projekt

Deklaracja ideowo – programowa Sojuszu Lewicy Demokratycznej

Koleżanki i Koledzy! Przyjaciele i Sympatycy!

I
W ostatnich wyborach do parlamentu Sojusz Lewicy Demokratycznej odnotował najgorszy wynik w swojej historii. Wyciągamy wnioski z popełnionych błędów z przekonaniem, że taka refleksja odbuduje nas ideowo, intelektualnie i organizacyjnie. Liczymy, że organizacje partyjne, nasi członkowie, działacze i sympatycy wypowiedzą się w tej sprawie. I w sprawie przyszłości. Jeśli bowiem chcemy w przyszłości wygrywać to musimy wyjść wzmocnieni z tej klęski.

Odzyskać energię polityczną.
Obecna sytuacja SLD, moment polityczny, w jakim się wszyscy znajdujemy, kryzys, który obejmuje Europę i Polskę wymaga silnej i mądrej lewicy. Ten cel możemy osiągnąć. JEDYNIE RAZEM!
Zadania lewicowej partii, naszą wizję nowoczesnego państwa i społeczeństwa przedstawiliśmy niedawno w programie „Jutro bez obaw”. To kolejny dokument programowy po Konstytucji Programowej SLD „Polska Demokratyczna i Socjalna” oraz uchwale IV Kongresu „Jakiej Polski chcemy?” Okazało się jednak, że dobry program nie był wystarczającym środkiem do osiągnięcia dobrego wyniku wyborczego i że nie potrafiliśmy sugestywnie go wykorzystać i zaprezentować opinii publicznej.
Żyjemy przy tym w czasach zamieszania pojęciowego, chaosu wartości, licznych pytań o przyszłość i o istotę różnic między poszczególnymi nurtami politycznymi, lewicą a prawicą. Waga tych pytań wzrasta w sytuacji nowej fali kryzysu finansowo-gospodarczego, który mnoży liczne problemy stojące przed społeczeństwami nie tylko Unii Europejskiej, lecz całego świata i stawia po znakiem zapytania dotychczasowy model współczesnego kapitalizmu.

II
Zasadnicze pytanie brzmi; co to znaczy dzisiaj być lewicą? Nie ma na to jednej ani tym bardziej stałej odpowiedzi wobec szybkości i różnorodności zmian, jakie zachodzą we współczesnym świecie. Są jednak wartości podstawowe, polityczne azymuty, stałe filary programowe nowoczesnej socjaldemokracji. Uważamy, że są nimi:
Dobro człowieka i jakość jego życia jako naczelne kryterium wszelkich działań politycznych;
Obrona słabszych, biednych, pokrzywdzonych i wykluczonych;
Dbałość o właściwy kształt relacji między pracodawcami a pracownikami, przeciwdziałanie ograniczaniu praw pracowniczych;
Przestrzeganie zasady sprawiedliwości społecznej, sprawiedliwe rozkładanie kosztów kryzysu;
Gwarancja praw i wolności obywatelskich; równość wszystkich obywateli wobec prawa, w dostępie do edukacji, kultury i pracy. Równość pojmowana jako równość szans na starcie – tych urodzonych w rodzinie polityka czy profesora uniwersytetu z jednej strony, a dziecka ze środowiska robotniczego czy popegeerowskiego z drugiej;
Równość kobiet i mężczyzn, m.in. w dostępie do funkcji publicznych i do równej płacy za tę samą pracę;
Demokracja rozumiana jako rządy większości przy ochronie praw mniejszości – od narodowych i etnicznych przez religijne aż po seksualne;
Wolność, w tym wolność dokonywania życiowych wyborów, swobodnego decydowania o sobie, wolność sumienia i wyznania, wymiany słowa, myśli i informacji;
tolerancja;
Neutralność światopoglądowa państwa postulowana w Konstytucji RP, równe traktowanie wszystkich kościołów i związków wyznaniowych;
Regulacyjna i interwencyjna rola państwa w kluczowych procesach społeczno – gospodarczych, nieograniczona do funkcji „nocnego stróża”, lecz dbającego o miejsca pracy, o zmniejszanie nierówności społecznych, regionalnych itp.; Zasada, iż to rynki mają służyć ludziom, a nie ludzie rynkom;
Utrzymanie społecznego, państwowego charakteru służby zdrowia, edukacji, nauki, kultury, systemu ochrony środowiska;
Progresywny system podatkowy z dużą liczbą progów. Z kryzysu nie można wychodzić kosztem najuboższych; Obrona europejskiego modelu socjalnego.

III
Nie mamy wątpliwości, że lewica jest Polsce potrzebna. Musimy szybciej pozbywać się myślenia, że jesteśmy partią dla partii na rzecz myślenia o partii dla obywateli. W związku z nowymi procesami zachodzącymi w Polsce, Europie i świecie istnieje szereg kwestii wymagających debaty i zbiorowego namysłu.
Co należy uczynić, aby zminimalizować koszty społeczne nieuchronnych reform? Jaki powinien być ich zakres oraz hierarchia? Jaką opozycją powinniśmy być? Czy w sytuacji narastających rozmaitych zagrożeń wysuwać na plan pierwszy elementy współpracy z władzami, czy program twardej opozycji? W jakich sprawach i na ile udzielać poparcia działaniom rządu, a w jakich zdecydowanie się im przeciwstawiać?
Czy mamy opowiadać się za Stanami Zjednoczonymi Europy, jako jedyną drogą stwarzającą Unii Europejskiej szanse partnerskiej rywalizacji w skali globalnej (z USA i Chinami)?
Czy i kiedy Polska powinna wejść do strefy euro? Czy, przy spełnieniu warunków, należy odczekać aż szanse przeważać będą nad ryzykiem?
Jakie reformy rządu lewica powinna popierać, a jakie sama inicjować? Czy powinniśmy opowiedzieć się za stopniowym podnoszeniem wieku emerytalnego? I czy poprzeć odnośną propozycję zawartą w programie koalicji rządzącej?
Jaki powinien być nasz stosunek do Polski Ludowej (czy głównie obrona życiorysów osób wówczas aktywnych, czy też uwypuklanie dorobku tamtego okresu, awansu cywilizacyjnego milionów ludzi, przy ograniczonej nie z naszej woli suwerenności?
Czy, kiedy i w jaki sposób stawiać takie sprawy, jak: likwidacja Senatu, niezbędność uzyskiwania zgody Sejmu (według modelu RFN) na każdorazowe wysyłanie polskich wojsk za granicę, uznanie za jeden z priorytetów wzrost nakładów na edukację i naukę (nawet kosztem środków przeznaczonych na obronę)?
Jakimi metodami walczyć o świeckość państwa? Czy domagać się wyprowadzenia religii ze szkół, czy też czekać spokojnie na efekty procesów laicyzacji i sekularyzacji? Czy dążyć do opodatkowanie (na wzór niemiecki) kościołów i związków wyznaniowych?
Co można zrobić, aby tworzyć nowe miejsca pracy - szczególnie dla młodego pokolenia, a także, by przezwyciężyć głęboki kryzys budownictwa mieszkaniowego oraz zmniejszyć skalę migracji zarobkowej, zwłaszcza osób dobrze wykształconych?
Czy w naszym programie kwestie społeczno-ekonomiczne (sfera bazy) winny brać górę nad postulatami ze sfery nadbudowy? Jak ważne miejsce w naszym programie powinna zajmować problematyka ochrony środowiska? Jak właściwie kojarzyć dobro człowieka i dobro samej przyrody, naszego otoczenia? Co czynić, aby gwarantowana konstytucyjnie kontrola Sejmu nad działalnością Rady Ministrów nie stawała się coraz bardziej iluzoryczna?
Czy w perspektywie pogłębiającego się kryzysu powinniśmy domagać się porozumienia głównych sił politycznych co do kluczowych kierunków polityki?

IV
Chcemy Sojusz Lewicy Demokratycznej uspołecznić. Dać naszym członkom i sympatykom stałe i rzeczywiste poczucie, że mają wpływ na politykę swojej partii i jej parlamentarnej reprezentacji. Na kształt programu, który przyjmie V Kongres, na inicjatywy Klubu Poselskiego SLD i hierarchię spraw, o które będziemy zabiegać. Musimy przedyskutować m.in. następujące problemy:
Co robić, aby wciąż znacząca polska lewica społeczna (minimum 30% obywateli) nie zawodziła się na swej lewicy politycznej? Jakiej chcemy partii i jakiej chcemy lewicy? Co należy zmienić w Sojuszu Lewicy Demokratycznej? Czy należy zmienić system wyłaniania kierownictwa SLD? Czy wewnątrzpartyjne prawybory mają być praktyką stałą czy okazjonalną? Czy istnieje potrzeba wewnątrzpartyjnych referendów i jakich kwestii mogłyby one dotyczyć?
Jak w praktyce realizować przekonanie, że na lewicy wrogów być nie powinno, a różnice zdań - nawet ostre - powinny być siłą napędową formacji? Istnieje konieczność zdecydowanie większego otwarcia się SLD na środowiska lewicy społecznej, politycznej, akademickiej, obyczajowej. W jaki sposób to czynić? Co możemy im zaoferować? W jakich formach?
Polska lewica jest rozdrobniona i skonfliktowana, a przez to słaba. Co powinniśmy robić, by zmienić ten stan rzeczy? Jak integrować lewicę? Jesteśmy przekonani, że nie da się tego zrobić bez Sojuszu Lewicy Demokratycznej ani przeciwko Sojuszowi. Musimy być obecni w tym procesie na miarę naszych niemałych wciąż możliwości organizacyjnych i kadrowych, wyobrażeń i celów;Z różnych stron, także SLD, słychać głosy o potrzebie zorganizowania Okrągłego Stołu Lewicy. Przez kogo i na jakich zasadach powinien być organizowany? Jak powinien wyglądać? Kto powinien przy nim zasiąść? Czego należy po nim oczekiwać i czym powinien się skończyć? Jaką postać organizacyjną powinna mieć zjednoczona lewica? Czy powinna być jedną partią, czy federacją partii i środowisk, ruchem politycznym, jak np. w modelu SLD do 1999 r.? (wtedy nasza partia funkcjonowała jako SdRP); Czy Sojusz Lewicy Demokratycznej jest przygotowany na kryzys? Jak powinniśmy się zachowywać? Jaką przyjąć hierarchię spraw?
Nowy Klub Poselski SLD wystąpił już z projektami ustaw o: podwyższeniu minimalnej płacy, emerytury i renty do 50% tych średnich świadczeń (zgodnie ze standardami Unii), o podwyższeniu progów dochodowych uprawniających do pobierania świadczeń rodzinnych (i ich waloryzacji), o zagwarantowaniu opieki medycznej w placówkach oświatowych, o in vitro. Jakie powinny być kolejne inicjatywy?

*****

W kampanii, która wkrótce się rozpocznie musimy odpowiedzieć zwłaszcza na te pytania. I tylko taka debata, wokół treści a nie personaliów, powinna nas łączyć. Apelujemy do wszystkich Koleżanek i Kolegów, którzy z różnych powodów znaleźli się w ostatnich latach poza Sojuszem:
WRACAJCIE! PUŚĆMY W NIEPAMIĘĆ WSZYSTKIE SWARY I URAZY! POLSKA POTRZEBUJE LEWICY! LEWICA POTRZEBUJE WAS!

Propozycję tej Deklaracji z upoważnienia Zarządu Krajowego Sojuszu Lewicy Demokratycznej przygotowali:
Tadeusz IWIŃSKI
Jerzy WENDERLICH
Warszawa, 23 listopada 2011 r.



Od: StachG
Do: SLD RM W GDAŃSKU; Centrum Prasowe SLD; Jerzy Wenderlich; Tadeusz Iwinski.
DW: Naczas; Longin Pastusiak.
Temat: Uwagi do deklaracji ideowo-prog
Data: 28 listopada 2011 22:08
Ze względu na brak odpowiedzi ponownie proszę o przyjęcie moich uwag do projektu deklaracji ideowo-programowej przesłanej mi do zaopiniowania. Dołączam również wcześniejszy tekst dotyczący spraw poruszonych w "projekcie"
Stach Głąbiński koło SLD Gdańsk-Wrzeszcz



Od: Tadeusz Iwiński
Do: StachG
Wysłano: 29 listopada 2011 01:20
Temat: Re: Uwagi do projektu deklaracji

Szanowny Kolego, dziękuję za (krytyczne) uwagi. W istocie nie chodzi o deklarację, lecz o tezy do wewnątrzpartyjnej dyskusji po Konwencji Krajowej a PRZED V Kongresem SLD. Bo partia nie może (jak to się głownie teraz dzieje) zajmować się sprawami personalnymi,lecz problemami do rozwiązania. Tak węc,naszym zdaniem, w ciągu niecałych 2 tygodni pozostałych do Konwencji warto wykorzystać ten czas na ulepszenie owych tez, ale raczej nie na ich obalanie. Rzecz w tym,iż w sytuacji chaosu na lewicy (nie stanowi pocieszenia,iż nie tylko w Polsce) nie ma naiwnych,czy banalnych pytań,lecz tyko takie odpowiedzi. Z ukłonami i pozdrowieniami, Tadeusz Iwiński



Od: StachG
Do: Tadeusz Iwiński
Temat: Re: Uwagi do projektu deklaracji
Data: 29 listopada 2011 14:43

Dziękuję za odpowiedź, która - być może - świadczy o tym, że w SLD coś naprawdę zmienia się. Praktyka bowiem wykazuje, że rzadkością jest, by wysoko w hierarchii partyjnej postawiona osoba zawracała sobie głowę opinią zwykłego członka socjaldemokratycznej SLD. Niestety forma i treść odpowiedzi nastrajają pesymistycznie z następujących przyczyn:

Po pierwsze razi jej prywatny charakter. Rozsyłając projekt do licznych organizacji w całym kraju zadał sobie Pan wiele trudu, by ten tekst udostępnić jak największej ilości członków, co sugeruje zgodny ze statutem SLD i założeniami ideowymi socjaldemokracji zamiar podjęcia dyskusji obejmującej całą partię. Cel ten zostaje przekreślony, gdy odpowiedzi na przedstawione tezy nie są podawane do wiadomości wszystkich zainteresowanych podobnie, jak to pozostało utajnione np. w "dyskusji" nad "konstytucją SLD", oraz w przypadku ankiety w kwestii metody "in vitro".

Po drugie - nie "obalam" żadnych tez, a jedynie wykazuję, że dotyczą one kwestii drugorzędnych wobec ustawicznego łamania statutu przez Zarząd Krajowy i skupione przy nim koterie, co zarazem stanowi gwałcenie podstawowych zasad socjaldemokracji.

Po trzecie - nie precyzuje Pan, na czym ma polegać "ulepszenie owych tez". Jeżeli obejmuje ono również dodanie twierdzenia rozszerzającego pole poszukiwania możliwych błędów, należy po prostu zawiadomić wszystkich zainteresowanych, że jeden z dyskutantów domaga się dołączenia do zestawu pytań twierdzenia o tym, iż główną przyczyną słabości SLD jest niezachowanie wymagań statutowych przez ZK. Oczywiście twierdzenie to wprowadza do dyskusji pytanie o sposoby naprawienia wskazanego błędu.

Obawiam się jednak, że - co sugeruje słowo "ulepszenie" - chodzi Panu o zachowanie ograniczonego tezami zakresu zagadnień, o to by nie wymyśleć niczego, co mogłoby zakłócić istniejącym przy Zarządzie Krajowym grupkom koleżeńskim swobodę sprawowania władzy w partii. Na takie traktowanie sprawy wskazuje wspomniany wyżej prywatny charakter korespondencji. Nie wspomina Pan nawet o możliwości włączenia do tez trzech moich propozycji (regulaminy redakcji witryny internetowej oraz Rady Krajowej i ujawnienie spraw dotyczących platform dyskusyjnych), co również wskazuje na bardzo zawężone pojmowanie słowa "ulepszenie".

Nie można też pominąć pokrętnej uwagi o niedomaganiach lewicy poza Polską, gdzie skala problemów jest na tyle mniejsza, że wyklucza to możliwość porównania.

Podsumowując twierdzę, że wszystko wskazuje na Pana udział w haniebnym procederze niedopuszczenia do rzeczywistej dyskusji o naprawie. Wyraźnie "projekt" uzupełnia obfitość wypowiedzi dla prasy i tekstów publikowanych w SLD-owskim Internecie, która ma za zadanie swoją ilością zagłuszyć nieliczne, którym udało się przebić do powszechnej wiedzy, wypowiedzi Cimoszewicza, Reykowskiego i Kalisza wskazujące niezgodnie z interesem aparatu partyjnego na szkodliwość niedemokratycznych, wodzowskich praktyk aparatczyków. Wszystko wskazuje na to, że naprawdę chodzi Panu nie o udział członków w podejmowaniu decyzji, lecz jedynie o to, by mieli złudzenie tego udziału ("dać poczucie").
Stach Głąbiński

Od: "StachG"
Do: "Centrum Prasowe SLD" ; "SLD Redakcja witryny int." ; ;
DW: "Red. RM SLD Gdańsk" ; "Krzysztof Andruszkiewicz" ; "SLD woj. pomorskie" ; "SLD RM W GDAŃSKU"
Temat: Tezy do dyskusji
Data: 26 lutego 2012 18:38
Proszę o podanie do wiadomości członków SLD objaśnienia w sprawie zatytułowanej "Tezy do dyskusji wewnątrzpartyjnej przed V Kongresem Sojuszu Lewicy Demokratycznej", rozpoczętej listem skierowanym przez kol. kol. Iwińskiego i Wenderlicha do ogółu SLD-owców i rozprowadzonym za pośrednictwem struktur partyjnych dwukrotnie: pierwszy raz w grudniu ub. roku i ponownie około tydzień temu. Należy podać ilość odpowiedzi na wspomniany list, wyjaśnić, kto odbiera te opinie i zapoznaje się z ich treścią, a przede wszystkim ujawnić treść tej korespondencji lub, jeśli ilość sprawia, że przedstawienie szczegółowe jest trudne, ogłosić skrótowy przegląd. Należy też podać do wiadomości zainteresowanych (należy przyjąć, że dotyczy to wszystkich członków partii), wg jakich reguł organizatorzy zamierzają zorganizować zapowiedzianą w tytule wewnątrzpartyjną dyskusję. Sądzę, że zarówno objaśnienia - o które proszę w nin. e-mail - jak i kolejne głosy w dyskusji należy publikować albo na stronie internetowej, albo w formie biuletynu rozsyłanego za pośrednictwem struktur partyjnych Stach Głąbiński, koło SLD Gdańsk - Wrzeszcz

Od: "Tomasz Kalita"
Do:
Temat: Propozycje programowe na V Kongres SLD
Data: 29 lutego 2012 11:29
Witam!
Uprzejmie informuje, że zgodnie z propozycja Kolegi sforumuujemy pismo do instancji partyjnych informujace, gdzie nalezy kierowac propozycje programowe na V Kongres SLD. Pragne podziekowac za sugestie i propozycje. Pozdrawiam, Tomasz Kalita Sekretarz Rady Strategii Programowej SLD

Od:
Do: "StachG"
Temat: Re: Tezy do dyskusji
Data: 26 lutego 2012 21:03
Dziękuję za uwagi. Odpowiedzi (na razie-z tego co mi wiadomo-jest ich niewiele;zwrócono się też do poszczególnych osób o sformułowanie odpowiedzi) zbierać ma Komisja Programowa Kongresu oraz Rada Strategii Programowej.
Z ukłonami, Tadeusz Iwiński
Original Message
From: StachG
To: Centrum Prasowe SLD ; SLD Redakcja witryny int. ; Jerzy.Wenderlich@sejm.pl ; Tadeusz.Iwinski@sejm.pl
Cc: Red. RM SLD Gdańsk ; Krzysztof Andruszkiewicz ; SLD woj. pomorskie ; SLD RM W GDAŃSKU
Sent: Sunday, February 26, 2012 6:38 PM
Subject: Tezy do dyskusji
Proszę o podanie do wiadomości członków SLD objaśnienia w sprawie ...

1.

Od: "StachG"
Do: "Centrum Prasowe SLD" ; "SLD Redakcja witryny int." ; "Krzysztof Andruszkiewicz" ; "Grzegorz Ilnicki" ; "Joanna Senyszyn" ; "Longin Pastusiak" ; "prof. Bogusław Liberadzki" ; "Ryszard Kalisz" ; "Wojciech Olejniczak" ;
DW: "Red. PRZEGLĄD tygodnik" ; "Recykling Idei" ; "przegląd socjalistyczny redakcja" ; "Przegląd Socjalistyczny" ; "Red. Forum Klubowe" ; "SLD woj. pomorskie" ; "SLD RM W GDAŃSKU" ; "Paweł Dolkowski"
Temat: Statut partii
Data: 12 stycznia 2012 13:26
12 b. m. dziennik "Rzeczpospolita" podał wiadomość o ważnych decyzjach podjętych przez władze SLD, o których nie ma wzmianki na stronie internetowej SLD (innych kanałów informacyjnych Zarząd Krajowy nie zorganizował). Fakt, że członkowie dowiadują się o istotnych dla partii sprawach tyle, ile im łaskawie przekaże redakcja czasopisma znanego z prawicowego nastawienia, jest oczywistym dowodem niedopełnienia postanowień art. 8 Statutu partii, za co odpowiedzialny jest w pierwszej kolejności przewodniczący partii Leszek Miller, a następnie inne osoby mające realny wpływ na zarządzanie SLD - m. in. te, do których adresuję nin. e-mail. Przypominam tym osobom, że każdy, kto podejmuje się pełnienia odpowiedzialnych funkcji partyjnych, zobowiązuje się tym samym do wykorzystania wynikających stąd możliwości dla udostępnienia członkom (art. 9 p. 1 d i art. 8 p. 2 i) uzyskiwania informacji o działalności partii, oraz wypowiadania się w ogólnopartyjnej (a więc udostępnionej członkom zarówno uczestniczącym w zarządzaniu partią jak i wszystkim pozostałym) dyskusji dającej realny wpływ na decyzje (art. 8 p. 2 a, b i c). Stach Głąbiński Koło SLD Gdańsk Wrzeszcz>

Od: "Rzecznik Prasowy SLD"
Do: "StachG"
Temat: ODP: Statut partii
Data: 12 stycznia 2012 14:03
Dziękujemy za cenne sugestie. Jesteśmy w trakcie przebudowy stron internetowych, pragnę Pana poinformować, że będziemy uaktualnić na bierząco stronę internetową SLD. Prosze również odwiedzać stronę Klubu SLD gdzie może Pan otrzymać dodatkowe informację.
Pozdrawiamy
Centrum Medialne Sojuszu Lewicy Demokratycznej

Od: "StachG"
Do: "Rzecznik Prasowy SLD"
Temat: Re: Statut partii
Data: 12 stycznia 2012 17:33
Dziękuję za odpowiedź, w której nie jest jasne, o jaki "Klub SLD" chodzi. Przypuszczalnie otrzymałem zalecenie obejrzenia strony internetowej "Klub Poselski Sojuszu Lewicy Demokratycznej" (http://www.kpsld.pl/), na której jednak nic dotyczącego spraw wewnątrzorganizacyjnych SLD nie ma, a o tym wyłącznie w moim inicjującym wymianę korespondencji e-mailu jest mowa.
Proszę zarazem o zaprzestanie szafowania gołosłownymi, zdawkowymi uprzejmościami: o tym, czy moje uwagi dla naszych dygnitarzy są "cenne" zaświadczą nie czcze słówka, lecz jakiekolwiek skutki (zmiany, polemika itp.), których na razie nic poza mglistą obietnicą "uaktualniania na bieŻąco stronę internetową SLD" nie zapowiada.
Stach Głąbiński
Wiadomość oryginalna
Od: Rzecznik Prasowy SLD
Do: StachG
Wysłano: 12 stycznia 2012 14:01
Temat: ODP: Statut partii
Dziękujemy za cenne sugestie. Jesteśmy ...

Od: "StachG"
Do: "Centrum Prasowe SLD" ; "SLD Redakcja witryny int." ; "Krzysztof Andruszkiewicz" ; "Joanna Senyszyn" ; "Longin Pastusiak" ; "prof. Bogusław Liberadzki" ; "Ryszard Kalisz" ; "Wojciech Olejniczak" ;
DW: "Red. PRZEGLĄD tygodnik" ; "przegląd socjalistyczny redakcja" ; "Przegląd Socjalistyczny" ; "Red. Forum Klubowe" ; "SLD woj. pomorskie" ; "SLD RM W GDAŃSKU" ; "Paweł Dolkowski" ; "Recykling Idei"
Temat: Re: Statut partii
Data: 12 stycznia 2012 19:58
Otrzymałem odpowiedź na e-mail w sprawie niezgodnych ze Statutem relacji między władzami naszej partii a resztą członków. Fakt ten należy ocenić pozytywnie, jednak z zastrzeżeniami, które częściowo wyraziłem w załączonej "odpowiedzi na odpowiedź". Są bowiem kwestie, które muszę poruszyć wobec Wszystkich, do których adresowałem swoje zastrzeżenia. Przede wszystkim chodzi o to, że sprawy dotyczące całej partii powinny być omawiane w ten sposób, by dostęp do dyskusji umożliwić ogółowi członków. Ja takiej szansy nie mam, natomiast Centrum Medialne, nawet jeśli określenie "cenne uwagi" zastąpić stwierdzeniem, że w tych uwagach jest trochę sensu, winne było np. podać swoje stanowisko w poruszonej kwestii na stronie internetowej SLD lub na tamtejszym "Forum" umożliwiając tym samym przedyskutowanie sprawy zgodnie z art. 8 Statutu. Przy okazji chcę zwrócić uwagę Prominentnych Osób do których adresuję nin. e-mail na wspomniane "Forum" (http://sld.org.pl/forum/) wyraźnie bojkotowane przez wszystkich mających udział we władzach SLD. Na forum tym bowiem mamy przegląd autentycznych poglądów SLD-owców zatroskanych o swoją partię, co niestety nie znajduje żadnego oddźwięku np. na stronie głównej ani w obficie prezentowanej tam twórczości przewodniczącego L. Millera, ani w mniej licznych enuncjacjach Ilińskiego, Siwca, Senyszyn i in.. W tej chwili sprawa wygląda w ten sposób, że dygnitarze porozumiewają się wyłącznie w swoim gronie, ogół członków - w swoim, a jedyną namiastką więzi między tymi dwoma izolowanymi wzajemnie środowiskami pozostają urzędowe teksty kierowane od rządzących do maluczkich, pomyślane jako instruktaż, jako pouczanie o tym, co winni myśleć uczestnicy dołów partyjnych.
Stach Głąbiński. Koło SLD Gdańsk - Wrzeszcz
Wiadomość oryginalna
Od: StachG
Do: Rzecznik Prasowy SLD
Wysłano: 12 stycznia 2012 17:33
Temat: Re: Statut partii
Dziękuję za odpowiedź, w której nie jest jasne, o jaki "Klub SLD" chodzi. Przypuszczalnie ...
Wiadomość oryginalna:
Od: Rzecznik Prasowy SLD
Do: StachG
Wysłano: 12 stycznia 2012 14:01
Temat: ODP: Statut partii
Dziękujemy za cenne sugestie. Jesteśmy w trakcie ...

2.

Od: "StachG"
Do: "Wojciech Olejniczak" ; "Ryszard Kalisz" ; "prof. Bogusław Liberadzki" ; "Naczas" ; "Longin Pastusiak" ; "Jolanta Szymanek-Deresz" ; "Joanna Senyszyn" ; "Grzegorz Napieralski" ; "Krzysztof Andruszkiewicz" ; "SLD Redakcja witryny int." ; "Centrum Prasowe SLD"
DW: "Sylwester Napierzy%u0144ski" ; "Paweł Dolkowski" ; "Marzena Dobrowolska" ; "Kazimierz Rynkowski" ; "SLD woj. pomorskie" ; "SLD RM W GDAŃSKU" ; "Red. PRZEGLĄD tygodnik" ; "Krytyka Polityczna św. w Trójmieście" ; "Przegląd Socjalistyczny" ; "Red. Forum Klubowe"
Temat: Walka o władzę
Data: 19 stycznia 2012 19:01
A więc znowu: otrzymuję od Rady Miejskiej w informacji przygotowanej prawdopodobnie (przecież RM SLD w Gdańsku chyba nie uznaje wiadomości z innych źródeł?) przez Rzecznika Prasowego SLD wiadomość (kopia artykułu niejakiej Agnieszki Kublik pt. "Miller lubi maj. Napieralski woli jesień" 19.1.2012 Gazeta Wyborcza Strona 6) o tym, że dwaj SLD-owscy, wymienieni w tytule prominenci żrą się między sobą o władzę w partii niczym psy o znalezioną kość. Żadnego wyjaśnienia czy sprostowania na SLD-owskiej stronie internetowej nie ma, więc chyba należy tą informację potraktować jako miarodajną. Jednocześnie na wspomnianej stronie mamy "piękną", kolorową relację z przemówień naszych notabli w s. wieku emerytalnego, pouczenie niejakiego pana Jońskiego o tym, co mam myśleć o nowej ustawie dotyczącej służby zdrowia i dywagacje pana Iwińskiego na temat sytuacji w Kazachstanie. Otóż chcę wszystkim wyjaśnić, że opinię o ustawach, nad którymi obraduje Sejm potrafię sobie wyrobić bez pomocy suflerów, a Kazachstan mniej mnie interesuje niż rozpaczliwy stan mojej partii, do którego doprowadzono ją z głównym udziałem Millera i Napieralskiego. Domagam się zarazem, by aktualnie urzędujący przewodniczący SLD wytłumaczył się wobec całej partii ze swojego postępowania, które doprowadziło do skandalicznej, opisanej w prasie sytuacji, oraz by wreszcie zaczął należycie sprawować powierzoną sobie odpowiedzialną funkcję.
Stach Głąbiński Koło SLD Gdańsk - Wrzeszcz

3.

Od: StachG mailto:stachgla@gmail.com
Wysłano: Wednesday, February 22, 2012 10:01 AM
Do: Rzecznik Prasowy SLD
Temat: Pytanie
Ile wynosi minimum podpisów konieczne dla uznania kandydatury w wyborach przewodniczącego SLD?
Stach Głąbiński Koło SLD Gdańsk-Wrzeszcz

Od: Katarzyna Olszewska
Do: stachgla@gmail.com
Wysłano: 23 lutego 2012 13:05
Temat: RE: Pytanie
Witam, Zgodnie z art. 8 Ordynacji: 1. Kandydat na Przewodniczącego SLD zgłasza się osobiście do Komisji Wyborczej wraz z zebranymi, w ilości nie mniej niż 100, podpisami członków SLD popierających jego kandydaturę (imię, nazwisko, adres, numer PESEL oraz własnoręczny podpis) wraz z krótką charakterystyką i zdjęciem. Więcej informacji w załącznikach. Pozdrawiam, Katarzyna B. Olszewska Sekretarz Komisji Wyborczej w powszechnych wyborach przewodniczącego SLD

Od: "StachG"
Do: "Katarzyna Olszewska"
Temat: Re: Pytanie
Data: 23 lutego 2012 14:20
Dziękuję za wyjaśnienie, jednak obawiam się, iż ograniczenie tej podstawowej informacji do jednej osoby odbywa się ze szkodą innych członków, z których wielu prawdopodobnie również potrzebują tej wiadomości, a jedynie nie wpadli na myśl, by wysłać pytanie. Moim zdaniem Ordynacja i inne teksty objaśniające przygotowania do Zjazdu winny być w sposób łatwy do odszukania udostępnione na partyjnej witrynie internetowej. Sądzę, że ta potrzeba wynika w sposób konieczny i jednoznaczny z treści art. 8 Statutu SLD
Stach Głąbiński koło SLD Gdańsk-Wrzeszcz

Bez odpowiedzi. Wskazane braki informacji nie zostały uzupełnione.

4.

Od: "StachG"
Do: "Centrum Prasowe SLD" ; "SLD Redakcja witryny int." ; ;
DW: "Red. RM SLD Gdańsk" ; "Krzysztof Andruszkiewicz" ; "SLD woj. pomorskie" ; "SLD RM W GDAŃSKU"
Temat: Tezy do dyskusji
Data: 26 lutego 2012 18:38
Proszę o podanie do wiadomości członków SLD objaśnienia w sprawie zatytułowanej "Tezy do dyskusji wewnątrzpartyjnej przed V Kongresem Sojuszu Lewicy Demokratycznej", rozpoczętej listem skierowanym przez kol. kol. Iwińskiego i Wenderlicha do ogółu SLD-owców i rozprowadzonym za pośrednictwem struktur partyjnych dwukrotnie: pierwszy raz w grudniu ub. roku i ponownie około tydzień temu. Należy podać ilość odpowiedzi na wspomniany list, wyjaśnić, kto odbiera te opinie i zapoznaje się z ich treścią, a przede wszystkim ujawnić treść tej korespondencji lub, jeśli ilość sprawia, że przedstawienie szczegółowe jest trudne, ogłosić skrótowy przegląd. Należy też podać do wiadomości zainteresowanych (należy przyjąć, że dotyczy to wszystkich członków partii), wg jakich reguł organizatorzy zamierzają zorganizować zapowiedzianą w tytule wewnątrzpartyjną dyskusję. Sądzę, że zarówno objaśnienia - o które proszę w nin. e-mail - jak i kolejne głosy w dyskusji należy publikować albo na stronie internetowej, albo w formie biuletynu rozsyłanego za pośrednictwem struktur partyjnych
Stach Głąbiński, koło SLD Gdańsk - Wrzeszcz

Od: "Tomasz Kalita"
Do:
Temat: Propozycje programowe na V Kongres SLD
Data: 29 lutego 2012 11:29
Witam!
Uprzejmie informuje, że zgodnie z propozycja Kolegi sforumuujemy pismo do instancji partyjnych informujace, gdzie nalezy kierowac propozycje programowe na V Kongres SLD. Pragne podziekowac za sugestie i propozycje. Pozdrawiam, Tomasz Kalita Sekretarz Rady Strategii Programowej SLD

Od:
Do: "StachG"
Temat: Re: Tezy do dyskusji
Data: 26 lutego 2012 21:03
Dziękuję za uwagi. Odpowiedzi (na razie - z tego co mi wiadomo - jest ich niewiele;zwrócono się też do poszczególnych osób o sformułowanie odpowiedzi) zbierać ma Komisja Programowa Kongresu oraz Rada Strategii Programowej. Z ukłonami, Tadeusz Iwiński
Original Message
From: StachG
To: Centrum Prasowe SLD ; SLD Redakcja witryny int. ; Jerzy.Wenderlich@sejm.pl ; Tadeusz.Iwinski@sejm.pl
Cc: Red. RM SLD Gdańsk ; Krzysztof Andruszkiewicz ; SLD woj. pomorskie ; SLD RM W GDAŃSKU
Sent: Sunday, February 26, 2012 6:38 PM
Subject: Tezy do dyskusji
Proszę o podanie do wiadomości członków SLD objaśnienia w sprawie ...

5.

Od: "StachG"
Do: "SLD RM W GDAŃSKU" ; "SLD woj. pomorskie" ; "Rada Krajowa SLD" ; "Centrum Prasowe SLD"
DW: "Paweł Dolkowski" ; "Leszczyna Stanisław" ; "Krzysztof Andruszkiewicz" ; "Kazimierz Rynkowski" ; "Naczas" ; "Longin Pastusiak" ; "SLD RM W GDAŃSKU" ; ; ;
Temat: Dyskusja przed kongresem
Data: 22 kwietnia 2012 17:44
Przesyłam w załączeniu proponowane tezy i uwagi, które moim zdaniem należy poddać ogólnej dyskusji w trakcie przygotowana kongresu
Stach Głąbiński Koło SLD Gdańsk - Wrzeszcz

Od: "Rada Krajowa SLD"
Do: "StachG"
Temat: RE: Dyskusja przed kongresem
Data: 23 kwietnia 2012 11:04
Szanowny Panie, W imieniu Przewodniczącego Leszka Millera, dziękuję bardzo za Pański list. Z zainteresowaniem zapoznaliśmy się z opiniami zawartymi w Pana tekście. Wszystkie otrzymane listy, opinie i uwagi członków Sojuszu, a także naszych wyborców i sympatyków - zarówno te przychylne, jak i nieprzychylne, są dla nas bardzo ważne. Zapewniamy Pana, że Sojusz Lewicy Demokratycznej jest jedną z partii o największej wewnątrzpartyjnej demokracji - wszyscy członkowie mają prawo głosu oraz mają wpływ na jego działalność i kierunek rozwoju. Wyrazem tego jest m.in. sposób wyboru nowego Przewodniczącego SLD drogą powszechnych, ogólnopartyjnych wyborów. Jeśli chodzi o statut partii, to zapewniamy Pana, że Sojusz Lewicy Demokratycznej zawsze dbał o respektowanie statutu przez władze Wojewódzkie oraz Centralę. Jednocześnie informujemy, że w chwili obecnej jest już gotów nowy projekt Statutu, wypracowany przez Komisję Statutową obradującą w ciągu ostatnich kilkunastu tygodni. Z poważaniem, Magda Zdyra Rada Krajowa SLD
From: StachG mailto:stachgla@gmail.com
Sent: Sunday, April 22, 2012 5:44 PM
To: SLD RM W GDAŃSKU; SLD Pomorskie; Rada Krajowa SLD; Rzecznik Prasowy SLD
Cc: ...
Subject: Dyskusja przed kongresem
Przesyłam w załączeniu proponowane tezy i uwagi, które moim zdaniem należy poddać ogólnej dyskusji w trakcie przygotowana kongresu Stach Głąbiński Koło SLD Gdańsk - Wrzeszcz

Od: "StachG"
Do: "Rada Krajowa SLD"
Temat: Re: Dyskusja przed kongresem
Data: 23 kwietnia 2012 19:20
Otrzymałem coś w rodzaju odpowiedzi na mój e-mail. Fakt ten należy odnotować jako pozytywną zmianę, gdyż dotąd regułą dla władz naszej partii było nieodpowiadanie. Nie mniej problem spełniania wymagań Statutu SLD pozostaje nadal aktualny: z treści pośrednio wynika, że władze partii nie dopuszczą do żadnej ogólnopartyjnej dyskusji przedzjazdowej, a opinia, co do której pani Z. wyraża "zainteresowanie", nie jest odnotowana w wiadomościach przeznaczonych dla ogółu członków. Razem stanowi to jawne pogwałcenie Art. 8 p. 2a Statutu.
Uważam zarazem, że dzielenie - dotyczących nie SLD, lecz błędów popełnianych przez jednostki - opinii w sposób akcentujący osobisty interes pełniącego odpowiedzialną funkcję partyjną na "przychylne" i "nieprzychylne" przeczy zasadom demokratyzmu i lewicowości, a skwitowanie konkretnych zarzutów gołosłownym zapewnieniem o "największej wewnątrzpartyjnej demokracji" dowodzi braku argumentów przeczących postawionym zarzutom.
Stach Głąbiński
Wiadomość oryginalna
Od: Rada Krajowa SLD
Do: StachG
Wysłano: 23 kwietnia 2012 11:03
Temat: RE: Dyskusja przed kongresem
Szanowny Panie, W imieniu Przewodniczącego Leszka Millera, dziękuję ...

Od: "StachG"
Do: "adalbertw" ; "SLD RM W GDAŃSKU" ; "SLD woj. pomorskie" ; "Rada Krajowa SLD" ; "Centrum Prasowe SLD"
DW: "Paweł Dolkowski" ; "Leszczyna Stanisław" ; "Krzysztof Andruszkiewicz" ; "Kazimierz Rynkowski" ; "Naczas" ; "Longin Pastusiak" ; "SLD RM W GDAŃSKU" ; ;
Temat: Re: RE: Dyskusja przed kongresem
Data: 23 kwietnia 2012 20:50
Nie zgadzam się na spór o przymiotniki ("zbyt mocne" - dotyczy przypuszczalnie jakiegoś słowa?). Dopuszczalna jest jedynie dyskusja rzeczowa, czy to n. t. prawdziwości faktów, czy logicznej poprawności ich interpretowania, lub prawidłowości użycia słów. W tym ostatnim przypadku należy konkretnie podać błędnie użyte słowo i jego prawidłowy zamiennik
Stach Głąbiński
Wiadomość oryginalna
Od: adalbertw
Do: SLD RM W GDAŃSKU ; SLD woj. pomorskie ; Rada Krajowa SLD ; Centrum Prasowe SLD ; StachG
DW: Paweł Dolkowski ; Leszczyna Stanisław ; Krzysztof Andruszkiewicz ; Kazimierz Rynkowski ; Naczas ; Longin Pastusiak ; SLD RM W GDAŃSKU ; Tadeusz.Iwinski@sejm.pl ; Jerzy.Wenderlich@sejm.pl
Wysłano: 23 kwietnia 2012 19:31
Temat: RE: RE: Dyskusja przed kongresem
... Panie Stachu nie neguję potrzeby demokkratyzacji w Partii ale mimo wszystko czy Pan nie przyrąbał apartowi za mocno Pozdrawiam. Wojciech Cygański członek Koła SLD Wrzeszcz alias jacekx marksista z Forum sld.org.pl oraz lewica.pl
W dniu 2012-04-22 17:44:07 użytkownik StachG napisał:
Przesyłam w załączeniu proponowane tezy i uwagi, które moim zdaniem należy poddać ogólnej dyskusji w trakcie przygotowana kongresu Stach Głąbiński Koło SLD Gdańsk - Wrzeszcz

Od: "Rada Krajowa SLD"
Do: "StachG"
Temat: RE: Dyskusja przed kongresem
Data: 24 kwietnia 2012 13:52
Szanowny Panie,
Fakt, że odpowiedź na Pańskiego maila otrzymał tylko Pan, jest wynikiem tego, że to właśnie Pan do nas napisał, więc to Panu odpowiadamy, natomiast jeśli wyraża Pan chęć podzielenia się naszą odpowiedzią z innymi osobami, to nie widzimy przeszkód. Co do zarzutu dotyczącego dzielenia opinii na przychylne i nieprzychylne, trudno się do niego odnieść, gdyż taki podział wydaje się być oczywistym i nie jest pogwałceniem zasad statutu, naturalną rzeczą jest to, że opinie można podzielić na pozytywne, negatywne, bądź neutralne i jest to konstatacja faktu, a nie wyraz partyjnych interesów, czy też interesu jednostki. Co do mojego zapewnienia, iż "SLD jest jedną z partii o największej wewnątrzpartyjnej demokracji" moją intencja nie była negacja potrzeby rozmowy o demokratyzacji wewnątrzpartyjnej dyskusji, a jedynie stwierdzenie, że nie jest tak, że członkowie partii nie maja wpływu na jej działalność. To członkowie kół powiatowych tworzą w dużej mierze program SLD oraz wyznaczają kierunek jego działalności przeprowadzając różnego rodzaju akcje w swoich okręgach.
Z poważaniem, Magda Zdyra Rada Krajowa SLD
From: StachG mailto:stachgla@gmail.com
Sent: Monday, April 23, 2012 7:20 PM
To: Rada Krajowa SLD
Subject: Re: Dyskusja przed kongresem
Otrzymałem coś w rodzaju odpowiedzi na mój e-mail. Fakt ten należy odnotować ...

6.

Od: "Sojusz Lewicy Demokratycznej"
Do:
Temat: List Sekretarza Generalnego SLD Krzysztofa Gawkowskiego - Platforma Pomysłów
Data: 18 czerwca 2012 19:01
Koleżanki i Koledzy.
W załączeniu przesyłam list Sekretarza Generalnego SLD Krzysztofa Gawkowskiego dotyczący nowej inicjatyw Sojuszu pod nazwą platforma pomysłów! Zapraszam do przeczytania. Pozdrawiam, Magda Zdyra
Sojusz Lewicy Demokratycznej Rada Krajowa 00-019 Warszawa, ul. Złota 9 lok. 4

Treść załącznika:
Warszawa, 18 czerwca 2012 r.
Członkowie SLD
Koleżanki i Koledzy!
Na Kongresie SLD i w rozmowach z Wami zapowiedziałem bezpośredni wpływ wszystkich członków Sojuszu na jego działalność i kształt. Wiem, że macie wiele bardzo dobrych pomysłów na działanie polityczne, organizacyjne i usprawnienie wielu procesów w partii. Trudność zawsze sprawiało Wam dotarcie z tymi pomysłami. Od dziś to się zmienia. Od dziś otwieramy nowy kanał komunikacji – Platforme Pomysłów SLD! Czekamy na Wasze propozycje, smiałe pomysły i inicjatywy. Pamietajcie, że wiele małych ulepszeń składa sie na duże, pozytywne zmiany. Liczę na to, że Wasze sugestie pomoga Sojuszowi być lepszą, skuteczniejszą i najlepiej zorganizowaną formacją polityczną w Polsce. Od dzis każdy członek SLD może byc ekspertką lub ekspertem własnej partii. Wykorzystajmy to! Każda propozycja, wysłana na adres platformapomyslow@sld.org.pl trafi bezpośrednio do Krajowego Komitetu Wykonawczego, który będzie je analizował, a najlepsze z nich przygotowywał do wdrożenia. Dzieki temu każdy z Was będzie mieć bezpośredni wpływ na bieżącą działalność partii. Gorąco zachęcam i namawiam Was do aktywnosci. Wspólnie twórzmy lepszy Sojusz!
Z lewicowym pozdrowieniem!
Sekretarz Generalny SLD /-/ Krzysztof GAWKOWSKI

Od: "StachG"
Do: "uczestnictwo SLD"
DW: "Zdobysław Górski" ; "Wojciech Cygański" ; "Agnieszka Leśków" ; "Leszczyna Stanisław" ; "Krzysztof Andruszkiewicz" ; "SLD woj. pomorskie" ; "SLD RM W GDAŃSKU"
Temat: Odpowiedź na list
Data: 19 czerwca 2012 11:07
W odpowiedzi na list Sekretarza Generalnego SLD Krzysztofa Gawkowskiego dotyczący nowej inicjatyw Sojuszu pod nazwą platforma pomysłów, powtarzam trzy propozycje, których rozpatrzenia domagam się od kilku lat:
1. opracować w toku jawnej, ogólnopartyjnej dyskusji regulamin obrad Krajowej Rady SLD, kongresu i konwencji,
2. opracować w toku jawnej, ogólnopartyjnej dyskusji regulamin redakcji witryn internetowych SLD,
3. reaktywować platformy programowe oraz wdrożyć regularne informowanie partii o ich działalności.
Wyjaśnienie: ogólnopartyjną dyskusję i informację należy wykonywać w formie komunikatów rozsyłanych do poszczególnych członków za pośrednictwem kolejno ogniw wojewódzkich i powiatowych z zaleceniem poddania ich dyskusji na zebraniach kół. Wskazane jest również w miarę możności wykorzystanie witryn internetowych: zarówno ogólnokrajowej, wojewódzkich, oraz tych, które istnieją powiatowych czy poszczególnych kół Stach Głabiński członek koła SLD Gdańsk-Wrzeszcz

Powyższy list powtórnie wysłałem (tylko do platformapomyslow@sld.org.pl i tkalita@sld.org.pl) 12:39 28 VI.

Od: "StachG"
Do: "Tomasz Kalita"
DW: "SLD woj. pomorskie" ; "SLD RM W GDAŃSKU" ; "Wojciech Cygański" ; "Tadeusz Iwiński" ; "Leszczyna Stanisław" ; "Krzysztof Andruszkiewicz" ; "Kazimierz Rynkowski" ; "Jerzy Wenderlich"
Temat: Re: Odpowiedź na list (powtórnie)
Data: 30 czerwca 2012 19:31
Dziękuję za - niestety dość ogólnikowe - wyjaśnienia. Zarazem jednak muszę wyrazić swoje zastrzeżenia co do formy odpowiedzi jako korespondencji osobistej, niedostępnej liczniejszemu gronu. Przecież ta sama treść przedstawiona na partyjnej stronie internetowej, lub skierowana z użyciem listy mailingowej umożliwiłaby członkom partii uzyskania wiedzy np. o tym, że coś się dzieje w sprawie platform programowych (w treści tych stron śladu tej - jakże ważnej - informacji nie dostrzegam!), a zarazem byłaby świadectwem tego, że władze partyjne "platformę pomysłów" traktują poważnie, że kierowane w tej sprawie listy ktoś czyta. (powinien był dodać, że minimum przyzwoitości wymaga uwzględnienia adresatów DW. Pomijając ich p. Kalita dezawuuje moje przekonanie o potrzebie zawiadomienia tych osób)
Stach Głąbiński koło SLD Gdańsk-Wrzeszcz
Wiadomość oryginalna
Od: "Tomasz Kalita"
Do: "GŁĄBIŃSKI STANISŁAW MAREK"
Wysłano: 29 czerwca 2012 16:02
Temat: Odp.: Odpowiedź na list (powtórnie)
Witam!
Pana wypowiedz oczywiscie dotarla. Jestesmy na etapie przegladania wszystkich propozycji. Jeżeli chodzi o Platformy Programowe to na ostatnim posiedzeniu zarzadu krajowego przyjelismy nowe zasady ich funckjonowania, a w najblizszy wtorek sekretarz generalny spotka sie ze wszystkimi Platformami zainteresowanymi dalsza wspolpraca. Jeśli idzie zas o szerokie informowanie i dyskusje w partii, to jestesmy jako KKW SLD w trakcie budowy systemu komunikacji. Bedziemy również starali się, zgodnie z Pana sugestia, wykorzystywac ten system do informacji. Jeszcze raz dziekuje za sugestie. Pozdrawiam, T. Kalita
From: StachG
Sent: Thursday, June 28, 2012 10:39:45 AM
To: Platforma pomysłów SLD; Tomasz Kalita
Subject: Odpowiedź na list (powtórnie)
W odpowiedzi na list Sekretarza Generalnego SLD Krzysztofa Gawkowskiego ...

Od: "Konrad Gołota"
Do: "GŁĄBIŃSKI STANISŁAW MAREK"
Temat: RE: Odpowiedź na list
Data: 2 lipca 2012 10:19
Dziękujemy, Twoja wiadomość do nas dotarła. Zapoznamy się z nią niezwłocznie, a najlepsze z pomysłów będziemy wdrażać. Zachęcamy do regularnego kontaktu! KKW SLD
From: StachG mailto:stachgla@gmail.com
Sent: Tuesday, June 19, 2012 11:08 AM
To: Platforma pomysłów SLD
Cc: G?RSKA KATARZYNA; CYGA?SKI WOJCIECHJACEK; LE?K?W AGNIESZKAANNA; LESZCZYNA STANIS?AW; ANDRUSZKIEWICZ KRZYSZTOF W?ODZIMIERZ; SLD Pomorskie; SLD RM W GDAŃSKU
Subject: Odpowiedź na list
W odpowiedzi na list Sekretarza Generalnego SLD ...

7.

Od: "StachG"
Do: "Rada Krajowa SLD" ; "Centrum Prasowe SLD" od 29 VIII także: "Leszek Miller" (od 18 IX także przez okienko przy blogu Millera - 26 IX, 7 X blog niedostępny, od 26 IX także do Gawkowskiego przez okienko "Formularz kontaktowy" na stronie http://sld.org.pl/politycy/34-gawkowski__sekretarz_generalny.html - 19 XI komunikat: blad, rk@sld.org.pl; rzecznik@sld.org.pl; leszek@miller.pl
DW: "Kazimierz Rynkowski" ; "Wojciech Cygański" ; "SLD RM W GDAŃSKU" ; "SLD woj. pomorskie" (od 29 VIII także:) "Ryszard Kalisz" ; "prof. Bogusław Liberadzki" ; "Lidia Geringer" (od 7 X także:) "Tomek Borowczyk" ; "Sylwester Napierzy%u0144ski" ; "Paweł Dolkowski" ; "Leszczyna Stanisław" ; "Krzysztof Andruszkiewicz" ; rmsldgdansk@gmail.com; pomorskie@sld.org.pl; Ryszard.Kalisz@sejm.pl; liberadzki@home.pl; biuro@lgeringer.pl; Anna.Bankowska@sejm.pl
Temat: Procedura uchwalenia Statutu
Data: 15 lipca 2012 16:52 (powt. VII 23, 25, VIII 6, 14, 29, IX 10, 18, 26, X 7, 29, XI 19, XII 27) Po raz kolejny proszę o objaśnienie przebiegu uchwalenia obecnie obowiązującego Statutu SLD. W szczególności chodzi mi o uzyskanie odpowiedzi na nast. pytania: 1. Kto i kiedy powołał zespół opracowujący projekt Statutu? Jaki był skład osobowy tego zespołu? 2. Komu i w jaki sposób udostępniono treść projektu przed rozpoczęciem V Kongresu? 3. Kiedy i w jakiej formie udostępniono treść projektu delegatom na Kongres? 4. Ile czasu mieli delegaci na zapoznanie się z treścią i na dyskusję licząc od momentu uzyskania dostępu do tekstu do zamknięcia dyskusji przed głosowaniem? 5. Jak przedstawia się podsumowanie dyskusji? 6. Jaki jest wynik głosowania? Stach Głąbiński członek koła SLD Gdańsk-Wrzeszcz

8.

Wysyłałem kilkakrotnie w czasie od 2013-01-08, do 2013-02-07 do: http://sld.org.pl/politycy/34-gawkowski__sekretarz_generalny.html i in., oraz do redakcja@sld.org.pl; rk@sld.org.pl; rzecznik@sld.org.pl; wojciech.olejniczak@europarl.europa.eu; Ryszard.Kalisz@sejm.pl; liberadzki@home.pl; longin.pastusiak@mac.com; leszek@miller.pl; Grzegorz.Napieralski@sejm.pl; Anna.Bankowska@sejm.pl; kgawkowski@sld.org.pl; Ryszard.Kalisz@sejm.pl; liberadzki@home.pl; biuro@lgeringer.pl; Jerzy.Wenderlich@sejm.pl; Tadeusz.Iwinski@sejm.pl; platformapomyslow@sld.org.pl; pomorskie@sld.org.pl; adalbertw@op.pl; krzysztof-andruszkiewicz@wp.pl; kazimierzrynkowski@wp.pl; barmeyer@wp.pl; pomorskie@sld.org.pl>; rmsldgdansk@gmail.com; s_napierzynski@wp.pl; pawel_dolkowski@op.pl; slesz741@wp.pl; rmsldgdansk@gmail.com; bartosz.machalica@gmail i in. Przestrzeganie Statutu Domagam się, od Przewodniczącego SLD Leszka Millera, od Zarządu Krajowego, oraz od innych osób dysponujących wpływem w aparacie partii, niezwłocznego dopełnienia obowiązków wynikających ze Statutu SLD art. 9 p. 2 pp. a, b, c, d oraz i. W chwili obecnej bowiem my członkowie nie otrzymujemy informacji o dotyczących partii problemach wysuwanych przez członków, rozpatrywanych przez Radę Krajową i Zarząd Krajowy, o wynikach Platformy Pomysłów zainicjowanej przez Sekretarza Generalnego, o postępach pracy KKW, która opinie tej platformy odbiera, o przygotowaniach Kongresu Porozumienia Lewicy i o wielu innych istotnych dla członków zdarzeniach z życia partii, a pytania i prośby o wyjaśnienia kierowane zarówno do władz jak i do uczestniczących w nich poszczególnych osób są z premedytacją ignorowane. Razi w tym niewykorzystanie stron internetowych, oraz biuletynów rozsyłanych przez sieć lub w formie druków, oraz (przecząca treści ww. statutowego artykułu) zupełna obojętność władz wobec (przecież kompromitującego odwołującą się do lewicowości partię!) braku jawnej dyskusji widocznego dla każdego obiektywnego obserwatora. W tej ostatniej kwestii muszę wyjaśnić, że brak ten nie wynika - jak to być może oceniają osoby z zewnątrz - z bierności i niedostatku intelektu członków. Jeżeli bowiem podejmuję próbę uzyskania opinii poza oficjalnymi kanałami informacyjnymi partii, widzę wiele interesujących prezentacji poglądów, które jednak, czy to ze względu na brak u autora pisarskiej rutyny, czy na ich lekceważenie lub nawet tłumienie przez władze partyjne, pozostają w ukryciu, podczas gdy lansowane są typowo PR-owskie, graniczące z demagogią teksty produkowane przez kilka prominentnych osób. Ta niszcząca potencjał intelektualny partii i kompromitująca ją na zewnątrz sytuacja musi ulec zmianie, co bez podporządkowania się władz wspomnianym wymaganiom Statutu jest bardzo trudne.
Stach Głąbiński członek koła SLD Gdańsk-Wrzeszcz
Załączam treść jednego z pytań o wyjaśnienie przysługujące zgodnie ze Statutem i podstawowymi zasadami socjaldemokracji wszystkim członkom partii. Pytanie to bezskutecznie przedstawiałem 15 lipca 2012, wielokrotnie powtórzyłem i nadal powtarzam przewodniczącemu Leszkowi Millerowi i innym zobowiązanym przez Statut SLD do umożliwienia członkom korzystania z przysługujących im uprawnień. A oto przekazany tekst:
Po raz kolejny proszę o objaśnienie przebiegu uchwalenia obecnie obowiązującego Statutu SLD. W szczególności chodzi mi o uzyskanie odpowiedzi na nast. pytania:
1. Kto i kiedy powołał zespół opracowujący projekt Statutu? Jaki był skład osobowy tego zespołu?
2. Komu i w jaki sposób udostępniono treść projektu przed rozpoczęciem V Kongresu?
3. Kiedy i w jakiej formie udostępniono treść projektu delegatom na Kongres? 4. Ile czasu mieli delegaci na zapoznanie się z treścią i na dyskusję licząc od momentu uzyskania dostępu do tekstu do zamknięcia dyskusji przed głosowaniem?
5. Jak przedstawia się podsumowanie dyskusji?
6. Jaki jest wynik głosowania?
Stach Głąbiński członek koła SLD Gdańsk-Wrzeszcz
Wyjaśnienie: Krzysztof Gawkowski na zebraniu SLD w Gdańsku 28 I b. r. zapytany o odpowiedź na powyższe, wyjaśnił: 1-o iż Statut został uchwalony przez gremium do tego uprawnione - co, jak wynika z zestawienia do tekstu pytań, nie jest odpowiedzią, 2-o że procedura uchwalenia jest objaśniona na witrynie internetowej SLD, co - jak łatwo można sprawdzić - jest nieprawdą.

Od: "StachG"
Do: "SLD Redakcja witryny int." ; "Rada Krajowa SLD" ; "Centrum Prasowe SLD" ; "Wojciech Olejniczak" ; "Ryszard Kalisz" ; "prof. Bogusław Liberadzki" ; "Longin Pastusiak" ; "Leszek Miller" ; "Grzegorz Napieralski" (od 7 X także:) kgawkowski@sld.org.pl; (Dodatkowo do Millera wysłałem 2012-08-15, -29, IX 10, 18, XI 19 przez okienko na stronie http://leszek-miller.blog.onet.pl/ - blog 26 IX i 7 X potem blog był niedostępny) (od 26 IX także do Gawkowskiego przez okienko "Formularz kontaktowy" na stronie http://sld.org.pl/politycy/34-gawkowski__sekretarz_generalny.html - 19 XI komunikat: blad)
DW: "Wojciech Cygański" ; "Tadeusz Iwiński" ; "Krzysztof Andruszkiewicz" ; "Kazimierz Rynkowski" ; "Jerzy Wenderlich" ; "Barbara Meyer" ; "uczestnictwo SLD" ; "SLD woj. pomorskie" ; "SLD RM W GDAŃSKU"
Temat: Apel do władz SLD
Data: 14 sierpnia 2012 14:59 (powt. IX 10, 18, 26, X 7, 29, XI 19, XII 27) Domagam się, od Przewodniczącego SLD Leszka Millera, od Zarządu Krajowego, oraz od innych osób dysponujących wpływem w aparacie partii, niezwłocznego dopełnienia obowiązków wynikających z obowiązującego od 2012-04-28 Statutu SLD art. 9 p. 2 pp. a, b, c, d oraz i. W chwili obecnej bowiem my członkowie nie otrzymujemy informacji o dotyczących partii problemach wysuwanych przez członków, rozpatrywanych przez Radę Krajową i Zarząd Krajowy, o wynikach Platformy Pomysłów zainicjowanej przez Sekretarza Generalnego, o postępach pracy KKW, która opinie tej platformy odbiera, o przygotowaniach Kongresu Porozumienia Lewicy i o innych istotnych dla członków zdarzeniach z życia partii, a pytania i prośby o wyjaśnienia kierowane zarówno do władz jak i do uczestniczących w nich poszczególnych osób są z premedytacją ignorowane. Razi w tym niewykorzystanie stron internetowych, oraz biuletynów rozsyłanych przez sieć lub w formie druków, oraz (przecząca treści ww. statutowego artykułu) zupełna obojętność władz wobec (przecież kompromitującego odwołującą się do lewicowości partię!) braku jawnej dyskusji widocznego dla każdego obiektywnego obserwatora. W tej ostatniej kwestii muszę wyjaśnić, że brak ten nie wynika - jak to być może oceniają osoby z zewnątrz - z bierności i niedostatku intelektu członków. Jeżeli bowiem podejmuję próbę uzyskania opinii poza oficjalnymi kanałami informacyjnymi partii, widzę wiele interesujących prezentacji poglądów, które jednak, czy to ze względu na brak u autora pisarskiej rutyny, czy na ich lekceważenie lub nawet tłumienie przez władze partyjne, pozostają w ukryciu, podczas gdy lansowane są typowo PR-owskie, graniczące z demagogią teksty produkowane przez kilka prominentnych osób. Ta niszcząca potencjał intelektualny partii i kompromitująca ją na zewnątrz sytuacja musi ulec zmianie, co bez podporządkowania się władz wspomnianym wymaganiom Statutu jest bardzo trudne. Stach Głąbiński członek koła SLD Gdańsk-Wrzeszcz

9.

Od: "StachG"
Do: "SLD red nslett i witryny" ; "Rada Krajowa SLD" ; "Centrum Prasowe SLD" ; "Wojciech Olejniczak" ; "Ryszard Kalisz" ; "prof. Bogusław Liberadzki" ; "Longin Pastusiak" ; "Leszek Miller" ; "Grzegorz Napieralski" ; ; ; "Lidia Geringer" ; "Jerzy Wenderlich" ; "Tadeusz Iwiński" ; "uczestnictwo SLD" ; "SLD woj. pomorskie"
DW: "Tomek Borowczyk" ; "Wojciech Cygański" ; "Krzysztof Andruszkiewicz" ; "Kazimierz Rynkowski" ; "Barbara Meyer" ; ">" ; "SLD RM W GDAŃSKU" ; "Sylwester Napierzy%u0144ski" ; "Paweł Dolkowski" ; "Leszczyna Stanisław" ;
Temat: Protest
Data: 4 lutego 2013 11:04
Protestuję wobec kolejnego rażącego przypadku niedopełnienia przez Zarząd Krajowy oraz redakcje biuletynu i strony internetowej obowiązku informowania członków o ważnych zdarzeniach dotyczących partii. Z pewnością o dramatycznych faktach zaszłych w starachowickiej organizacji SLD, oraz o stanowisku wobec nich zajętych przez władze i sądy partyjne powinniśmy być powiadomieni właściwą dla partii socjaldemokratycznej drogą, a /a href="http://www.portalsamorzadowy.pl/raport/,44359.html"\nie przez media\/a/, które w komentowaniu i nagłaśnianiu spraw wewnętrznych naszej partii mogą mieć swój cel sprzeczny z naszymi zamierzeniami Stach Głąbiński Koło SLD Gdańsk Wrzeszcz



Powrót na str. główną



Ad przestrzeganie Statutu[od VII 2012 r. do 2013 r.]

Domagam się, od Przewodniczącego SLD Leszka Millera, od Zarządu Krajowego, oraz od innych osób dysponujących wpływem w aparacie partii, niezwłocznego dopełnienia obowiązków wynikających ze Statutu SLD art. 9 p. 2 pp. a, b, c, d oraz i. W chwili obecnej bowiem my członkowie nie otrzymujemy informacji o dotyczących partii problemach wysuwanych przez członków, rozpatrywanych przez Radę Krajową i Zarząd Krajowy, o wynikach Platformy Pomysłów zainicjowanej przez Sekretarza Generalnego, o postępach pracy KKW, która opinie tej platformy odbiera, o przygotowaniach Kongresu Porozumienia Lewicy i o wielu innych istotnych dla członków zdarzeniach z życia partii, a pytania i prośby o wyjaśnienia kierowane zarówno do władz jak i do uczestniczących w nich poszczególnych osób są z premedytacją ignorowane. Razi w tym niewykorzystanie stron internetowych, oraz biuletynów rozsyłanych przez sieć lub w formie druków, oraz (przecząca treści ww. statutowego artykułu) zupełna obojętność władz wobec (przecież kompromitującego odwołującą się do lewicowości partię!) braku jawnej dyskusji widocznego dla każdego obiektywnego obserwatora. W tej ostatniej kwestii muszę wyjaśnić, że brak ten nie wynika - jak to być może oceniają osoby z zewnątrz - z bierności i niedostatku intelektu członków. Jeżeli bowiem podejmuję próbę uzyskania opinii poza oficjalnymi kanałami informacyjnymi partii, widzę wiele interesujących prezentacji poglądów, które jednak, czy to ze względu na brak u autora pisarskiej rutyny, czy na ich lekceważenie lub nawet tłumienie przez władze partyjne, pozostają w ukryciu, podczas gdy lansowane są typowo PR-owskie, graniczące z demagogią teksty produkowane przez kilka prominentnych osób. Ta niszcząca potencjał intelektualny partii i kompromitująca ją na zewnątrz sytuacja musi ulec zmianie, co bez podporządkowania się władz wspomnianym wymaganiom Statutu jest bardzo trudne.

Załączam treść pytania o wyjaśnienie przysługujące zgodnie ze Statutem i podstawowymi zasadami socjaldemokracji wszystkim członkom partii. Pytanie to bezskutecznie, przedstawiałem (15 lipca 2012 i wielokrotnie powtórzyłem) przewodniczącemu Leszkowi Millerowi i innym zobowiązanym przez Statut SLD do umożliwienia członkom korzystania z przysługujących im uprawnień:

Po raz kolejny proszę o objaśnienie przebiegu uchwalenia obecnie obowiązującego Statutu SLD. W szczególności chodzi mi o uzyskanie odpowiedzi na nast. pytania:
1. Kto i kiedy powołał zespół opracowujący projekt Statutu? Jaki był skład osobowy tego zespołu?
2. Komu i w jaki sposób udostępniono treść projektu przed rozpoczęciem V Kongresu?
3. Kiedy i w jakiej formie udostępniono treść projektu delegatom na Kongres?
4. Ile czasu mieli delegaci na zapoznanie się z treścią i na dyskusję licząc od momentu uzyskania dostępu do tekstu do zamknięcia dyskusji przed głosowaniem?
5. Jak przedstawia się podsumowanie dyskusji?
6. Jaki jest wynik głosowania?

Stach Głąbiński członek koła SLD Gdańsk-Wrzeszcz

Powrót na str. główną